Kamery przemysłowe CCTV w londyńskim metrze (London Underground) funkcjonują od 1969 roku i raczej nikt już nie zwraca na nie uwagi... (Fot. Getty Images)

Od dzisiaj na stacjach londyńskiego metra działają kamery z technologią rozpoznawania twarzy

Transport for London uruchamia program pilotażowy rozpoznawania twarzy na stacjach metra w celu identyfikacji i ujęcia przestępców stwarzających "poważne zagrożenie". Kamery systemu Live Facial Recognition (LFR) będą rozmieszczane w kluczowych punktach miasta, a ich działanie rozpocznie się na stacji Victoria już od dzisiaj.

Urządzenia przesyłają obraz na żywo do bazy danych, w której twarze przechodniów są porównywane z policyjną listą poszukiwanych. System poszukuje osób ściganych m.in. za przestępstwa na tle seksualnym, rozboje oraz przestępstwa z użyciem noża. 

Przedstawiciele TfL poinformowali, że Brytyjska Policja Transportowa (BTP) potwierdziła automatyczne i natychmiastowe usuwanie wizerunków osób, których twarze nie pasują do listy poszukiwanych. 

Mimo to technologia ta, wdrażana równolegle również przez niektóre sieci supermarketów, spotyka się z krytyką za generowanie błędów oraz bycie rozwiązaniem "dystopijnym". Organizacja broniąca prywatności - Big Brother Watch - kwestionuje skuteczność systemu, podkreślając, że ten rodzaj inwigilacji "traktuje całe społeczeństwo jak podejrzanych". 

Brytyjski rząd wdraża masowy program ogólnokrajowej rozbudowy tego systemu. Każda jednostka policji w Anglii i Walii ma otrzymać narzędzia do prowadzenia regularnych, mobilnych i stacjonarnych operacji skanowania w kluczowych miejscach. (Fot. Getty Images)

Zgodnie z zapowiedziami, na stacjach metra pojawią się wyraźne oznaczenia oraz "alternatywne drogi przejścia", aby pasażerowie mogli podjąć świadomą decyzję o ewentualnym ominięciu strefy skanowania. 

"Każdy powinien mieć możliwość podróżowania bez strachu przed nękaniem, zastraszaniem czy przemocą. Walka z przemocą wobec kobiet i dziewcząt oraz zapobieganie przestępstwom seksualnym w naszej sieci pozostaje kluczowym priorytetem" - oświadczył Siwan Hayward, dyrektor ds. bezpieczeństwa i ochrony w TfL.

"Rozpoznawanie twarzy na żywo ma potencjał, by stać się potężnym dodatkowym narzędziem wspierającym policję w szybkiej identyfikacji osób poszukiwanych za poważne przestępstwa, w tym na tle seksualnym. Pozwala na wczesną interwencję i powstrzymanie zdarzeń, zanim do nich dojdzie" - dodał.

Dziś sieć londyńskiego metra jest jednym z najbardziej monitorowanych systemów transportowych na świecie – w całej sieci TfL działa ponad 15 000 kamer CCTV. Najnowszym etapem tej ewolucji jest wdrażanie systemów rozpoznawania twarzy na żywo (LFR).
​​​​​(Fot. Getty Images)

Oprogramowanie to było początkowo testowane podczas festiwalu Notting Hill Carnival w 2016 roku, a oficjalnie wdrożono je w 2020 roku. Ponowne testy w ramach sześciomiesięcznego programu ruszyły w lutym i objęły początkową fazę pilotażową na stacji London Bridge. 

Po przeskanowaniu ponad 530 000 twarzy – zgodnie z oficjalnymi logami operacyjnymi policji – system nie wykazał ani jednego prawdziwego dopasowania i nie doprowadził do żadnych zatrzymań.

"To niepokojąca i dystopijna ekspansja systemu rozpoznawania twarzy na żywo, która przechwyci wizerunki milionów niewinnych ludzi. Brytyjska policja nie rezerwuje już tej technologii na wyjątkowe przypadki, lecz używa jej rutynowo i na masową skalę – w sposób, jakiego można by oczekiwać w Chinach, a nie w demokracji" - podsumowała Silkie Carlo, dyrektorka organizacji Big Brother Watch.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0804
-0.0138
EUR
4.3633
+0.0001
USD
3.7998
-0.0032
CHF
4.6085
+0.0009
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu