Premier Burnham zapowiada pragmatyczne podejście do wydobycia złóż z Morza Północnego
Prezydent USA Donald Trump ujawnił w środę, że w zeszłotygodniowej rozmowie telefonicznej Burnham przekazał mu, iż Wielka Brytania pod jego rządami będzie wydobywać więcej ropy i gazu z Morza Północnego.
"Zasygnalizowałem w rozmowie telefonicznej, którą odbyliśmy w zeszły poniedziałek, że w kwestii Morza Północnego zamierzam przyjąć pragmatyczne podejście i taki właśnie jest mój zamiar na przyszłość. Tam znajdują się zasoby. Kiedy ludzie borykają się z trudnościami, nie można tego ignorować i właśnie na to zwróciłem uwagę prezydentowi" - oznajmił Burnham dziennikarzom w odpowiedzi na pytanie o wypowiedź Trumpa.
Niechęć do eksploatowania złóż na Morzu Północnym była jednym z głównych powodów krytykowania przez Trumpa poprzedniego premiera Wielkiej Brytanii, Keira Starmera.
W programie wyborczym Partii Pracy sprzed wyborów z 2024 r. znalazła się obietnica, że rząd nie będzie wydawał nowych licencji na wydobycie ropy i gazu, choć nie wyklucza to wydobycia na podstawie już wydanych licencji.
Zwolennicy wydobycia ropy i gazu wskazują, że przyczyni się to do tworzenia miejsc pracy, zasili budżet państwa dzięki wpływom z podatków, wesprze brytyjski przemysł oraz zapewni niezależność energetyczną.
Dodają również, że dzięki temu Wielka Brytania nie będzie już musiała płacić za import energii wytwarzanej z paliw kopalnych wydobywanych za granicą. Przeciwnicy twierdzą, że Wielka Brytania powinna bardziej opierać się na odnawialnych źródłach energii, a jako argument przeciwko tym planom wskazują na zmiany klimatu.