Susza w siedmiu regionach Anglii. Władze apelują o ograniczenie zużycia wody
"Poziom wody w rzekach jest niski, rolnicy muszą wcześniej zbierać plony, rośnie zagrożenie pożarami, a miliony ludzi są objęte ograniczeniami w korzystaniu z wody" - czytamy w komunikacie agencji.
Według Agencji Środowiska, w Anglii spadło dotąd około 7 proc. przeciętnej dla tego miesiąca ilości deszczu. Na południu Anglii jest jeszcze gorzej. Współczynnik spadł do 1 proc.
Helen Wakeham, dyrektorka ds. wody w EA, podkreśliła, że gorąca i sucha pogoda oznacza, że obecnie mieszkańcy Anglii "zużywają wodę szybciej, niż natura jest ją w stanie uzupełniać". Dodała, że choć ważne dla zdrowia Brytyjczyków jest, by byli nawodnieni, to "każda kropla wody, którą możemy zaoszczędzić, jest dodatkową kroplą dla natury i rolnictwa".
Stan suszy ogłoszono dla Londynu i Hertfordshire, doliny Tamizy, a także regionów: East Anglia, Hampshire i wyspy Wight, Devon i Kornwalii, West Midlands i Wessex (na który składają się hrabstwa Dorset, Somerset, Wiltshire oraz południowa część Gloucestershire).
W stolicy i południowo-wschodniej Anglii trwa fala upałów. Met Office prognozowało, że dzisiaj temperatura odczuwalna osiągnie w Londynie 35 stopni Celsjusza.
W mieście, podobnie jak w m.in. w regionach East Anglia i East Midlands obowiązuje pomarańczowy alert zdrowotny, oznaczający, że miejscowa służba zdrowia może być bardziej obciążona niż zwykle. Służby ostrzegają, że temperatury na tych terenach mogą być zagrożeniem zwłaszcza dla osób starszych i przewlekle chorych.
Wprawdzie od czwartku ma nadejść lekkie ochłodzenie, ale według prognoz długoterminowych Met Office, brytyjskiego biura meteorologicznego, na początku sierpnia nie zanosi się na większe opady, które byłyby w stanie znacząco poprawić sytuację regionów objętych suszą.
W ciągu ostatnich pięciu lat w Anglii stan suszy zanotowano już trzeci raz, poprzednio w 2022 i 2025 roku.