W tym roku upały nie sprzyjają wypoczynkowi w krajach śródziemnomorskich. Na zdj. plaża Moutchic w południowo-zachodniej Francji, podczas pożaru lasów w departamencie Gironde, 24 lipca 2026 r. (Fot. Maximilien LAMY / AFP via Getty Images)

Pożary zmienią mapę turystyczną Europy

Na skutek upałów i pożarów szczyt sezonu urlopowego w krajach śródziemnomorskich przesunie się na wiosnę i jesień, a więcej turystów będzie spędzać urlop w Skandynawii oraz w Polsce – donosi szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

Cytowany przez gazetę Robert Pettersson z instytutu badań nad turystyką Etour zauważa, że w przypadku Hiszpanii, Włoch, Francji i Grecji więcej osób zamiast urlopu w lipcu będzie wybierać chłodniejsze miesiące - maj lub wrzesień.

Naukowiec prognozuje, że czarterowe kierunki mogą w przyszłości znajdować się w północnych Niemczech, północnej Polsce, a nawet w Skandynawii.

Szwedzka organizacja promująca turystykę Visit Sweden zauważa wpływ pogody na wzrost przyjazdów do Szwecji, ale nie zamierza promować się jako "coolcation", aby "nie czerpać zysków z nieszczęścia innych krajów".

Przewagą tego skandynawskiego raju ma być możliwość aktywnego spędzania czasu, 40-stopniowe upały na południu Europy nie sprzyjają wycieczkom albo jeżdżeniu na rowerze.

Według Petterssona, na razie nie widać odpływu turystów z południa Europy. "Lubimy podróżować tam, gdzie już byliśmy, a zmiany na rynku turystycznym zachodzą dość powoli" – podkreśla ekspert.

Upalna pogoda wpływa na wzrost przyjazdów do Szwecji. Przewagą tego skandynawskiego raju jest możliwość aktywnego spędzania czasu w nieco niższych temperaturach niż na południu Europy. (Fot. Nastya Dulhiier on Unsplash)

Jak wynika z badań prof. Stefana Goesslinga z Uniwersytetu Linneusza w Vaexjoe, w południowej Szwecji, dla wyboru miejsca spędzenia wakacji - oprócz przyzwyczajenia - w większym stopniu kluczowa jest cena, czas podróży oraz kultura niż zmiany klimatyczne.

Nowym trendem jest jednak rezerwowanie kilku miejsc z możliwością rezygnacji i podejmowanie decyzji w ostatniej chwili, gdy dostępna będzie prognoza pogody.

Pettersson uważa, że "kraje Europy Południowej zrobią wszystko, aby utrzymać swoją dominującą pozycję". Ma to polegać na inwestowaniu w klimatyzację, zacienieniu miejsc, a także organizowaniu atrakcji w chłodniejsze pory dnia.

Chłodny lipiec nad polskim Bałtykiem może stać się turystycznym atutem. Na zdj. Kołobrzeg. (Fot. A. Chodakowska / Londynek)

Według prof. Goesslinga jednocześnie, mimo wyzwań klimatycznych, coraz więcej osób na świecie może pozwolić sobie na podróżowanie, a Europę odkrywają nowe grupy turystów z krajów azjatyckich, m.in. z Indii.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0363
-0.0030
EUR
4.3058
+0.0025
USD
3.7362
+0.0062
CHF
4.5963
+0.0071
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu