Royal Mail podnosi ceny hurtowych usług. Szpitale, banki i urzędy zapłacą dużo więcej za listy
Podwyżki taryf dotkną klientów Royal Mail korzystających z usług przesyłek masowych, takich jak UK Mail, Whistl i Citipost, które specjalizują się w sortowaniu i przetwarzaniu przesyłek na zlecenie dużych przedsiębiorstw, takich jak banki, oraz instytucji takich jak NHS i HMRC.
Są to m.in. rachunki, przesyłki marketingowe oraz zawiadomienia o wizytach lekarskich wysyłane przez NHS.
Według wcześniejszych doniesień, w 2024 r. NHS wydała co najmniej 100 mln funtów na wysyłkę listów pocztą, co oznacza, że 25-procentowa podwyżka cen może skutkować dodatkowymi kosztami rzędu kilku milionów funtów.
Royal Mail tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami działalności, w tym wydatkami na paliwo i wynagrodzenia. Firma wskazuje także na spadającą liczbę tradycyjnych listów, ponieważ coraz więcej organizacji korzysta z poczty elektronicznej i mediów społecznościowych.
Spółka podkreśla, że podwyżki są konieczne, aby ceny lepiej odzwierciedlały koszt utrzymania ogólnokrajowej sieci pocztowej i zapewnienia niezawodnych dostaw.
Zmiany wchodzą w życie w czasie, gdy Royal Mail nadal nie realizuje celów dotyczących terminowości doręczeń wyznaczonych przez regulatora Ofcom. Od 2023 roku firma została ukarana grzywnami o łącznej wartości 37 mln funtów.
Stowarzyszenie Mail Users' Association określiło podwyżki jako "bezprecedensowe". Organizacja ostrzegła, że zwiększą one presję finansową na instytucje i przedsiębiorstwa, które nadal wykorzystują tradycyjną pocztę do kontaktu z klientami.
Największy wzrost cen dotyczy ekonomicznej usługi dla mniej pilnych przesyłek do 100 gramów, której koszt wzrośnie o 36,1 proc. Royal Mail podaje, że liczba obsługiwanych przesyłek hurtowych spadła z 6,3 mld rocznie w latach 2019–2020 do około 4,2 mld obecnie.