Największym zaskoczeniem dla turystów są ograniczenia dotyczące fotografowania. (Fot. Pexels)

Eksperci ostrzegają turystów z UK przed mandatami za łamanie mało znanych przepisów za granicą

Niemal co czwarty Brytyjczyk przyznaje, że podczas zagranicznych wakacji nieświadomie złamał lokalne prawo. Badanie przeprowadzone na zlecenie serwisu porównawczego Confused.com pokazuje, że dla części turystów takie sytuacje kończą się mandatem, którego średnia wysokość wynosi 160 funtów.

Brytyjczycy podróżujący za granicę narażają się na kary finansowe za naruszenie lokalnych przepisów, które często znacząco różnią się od obowiązujących w UK.

Jak wynika z badania OnePoll, przeprowadzonego wśród 2 tys. posiadaczy brytyjskich paszportów, 24 proc. respondentów mogło nieświadomie złamać prawo podczas pobytu za granicą, a kolejne 5 proc. przyznało, że zrobiło to świadomie.

Spośród osób, które naruszyły lokalne przepisy lub normy kulturowe, 26 proc. otrzymało ostrzeżenie od miejscowych władz. Jednak 14 proc. zostało ukaranych mandatem, którego średnia wysokość wyniosła 160 funtów. Ponad jedna trzecia zapłaciła ponad 200 funtów, a 6 proc. badanych zostało zatrzymanych przez policję.

Wielu podróżnych nigdy nie sprawdza przepisów ani zwyczajów obowiązujących w kraju, do którego się wybiera. (Fot. Pexels)

Najczęstszymi powodami nałożenia kar były zaśmiecanie i wykroczenia przeciwko ochronie środowiska (32 proc.), nieodpowiedni strój w miejscach kultu religijnego lub o znaczeniu kulturowym (27 proc.) oraz robienie zdjęć w miejscach objętych zakazem fotografowania (23 proc.).

Najwięcej mandatów badani otrzymali we Francji, którą wskazało 32 proc. ukaranych. Na kolejnych miejscach znalazły się Hiszpania i Włochy – po 27 proc.

Mimo ryzyka, wielu turystów nie sprawdza lokalnych przepisów przed wyjazdem. Do takiego zaniedbania przyznało się 17 proc. ankietowanych. Ci, którzy szukają informacji, najczęściej korzystają z portali i blogów podróżniczych, natomiast mniej niż połowa zapoznaje się z zaleceniami brytyjskiego rządu lub ambasad.

Respondenci wskazali również przepisy, które najłatwiej przeoczyć. Najczęściej wymieniano ograniczenia dotyczące fotografowania, zasady ubioru w miejscach kultu religijnego oraz regulacje związane ze spożywaniem alkoholu.

Publiczne okazywanie uczuć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podlega restrykcjom, a akceptowane są jedynie drobne gesty, takie jak trzymanie się za ręce przez małżonków. (Fot. Pexels)

Z danych brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że każdego roku z pomocy konsularnej korzysta ponad 5 tys. obywateli UK zatrzymanych lub aresztowanych za granicą.

Ekspert Confused.com Tom Vaughan zwrócił uwagę, że wielu podróżnych błędnie zakłada, iż zachowania akceptowane w Wielkiej Brytanii są dozwolone także w innych krajach. Przypomniał, że nawet pozornie błahe naruszenia lokalnych przepisów mogą prowadzić do mandatu, a w niektórych przypadkach również do znacznie poważniejszych konsekwencji.

Dodał także, że mandatów otrzymanych za granicą nie pokrywa ubezpieczenie turystyczne, podobnie jak dodatkowych kosztów pobytu w przypadku zatrzymania przez miejscowe służby. Dlatego przed wyjazdem warto zapoznać się z przepisami i zwyczajami obowiązującymi w kraju docelowym.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0756
+0.0051
EUR
4.3445
+0.0054
USD
3.7667
+0.0060
CHF
4.6069
+0.0143
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu