Mieszkańcy Anglii proszeni są o oszczędzanie wody. (Fot. Pexels.com)

Zakaz używania węży ogrodowych rozszerzony na Londyn, Surrey, Sussex, Hampshire i Berkshire

Zakaz używania węży ogrodowych (tzw. hosepipe ban) objął już 2,4 miliona ludzi w południowej Anglii. Firma South East Water rozszerzyła restrykcje, które dotychczas obowiązywały w części hrabstwa Kent, na obszary Sussex, Surrey, Hampshire i Berkshire. Także w Londynie tymczasowy zakaz wprowadza od czwartku 23 lipca firma Thames Water.

W części hrabstwa Kent zakaz ten wszedł w życie już 3 lipca, teraz objęto nim dodatkowych 1,5 mln klientów.

Douglas Whitfield, dyrektor ds. zaopatrzenia w wodę w South East Water, poinformował, że firma jest "niezwykle wdzięczna każdemu, kto pomaga chronić zasoby wody" po wyjątkowo gorącej i suchej pogodzie.

Poseł z okręgu Eastbourne, Josh Babarinde, oświadczył, że jest "zatrwożony" tą sytuacją, która jego zdaniem jest "bezpośrednim skutkiem lat zaniedbań i braku inwestycji w modernizację infrastruktury oraz budowanie odporności sieci".

Zakaz ma wejść w życie w sobotę, ale już teraz apeluje się o ograniczenie używania węży ogrodowych. (Fot. Pexels.com)

Zgodnie z obostrzeniami, gospodarstwa domowe na objętych zakazem obszarach nie będą mogły używać węży ogrodowych do takich czynności jak sprzątanie/mycie, napełnianie oczek wodnych czy podlewanie roślin.

Zakaz oficjalnie zacznie obowiązywać od godziny 00:01 czasu BST w sobotę 25 lipca, jednak firma South East Water poprosiła swoich klientów o natychmiastowe zastosowanie się do tych ograniczeń.

Podobną decyzję podjęła także największa brytyjska spółka wodociągowa Thames Water, która zaopatruje w wodę pitną ponad 10 milionów klientów w stolicy i całym regionie Doliny Tamizy. Tymczasowy zakaz ma obowiązywać w całym Londynie od najbliższego czwartku.

Według brytyjskiego biura meteorologicznego Met Office, w zeszłym miesiącu krajowy rekord najgorszej fali upałów w czerwcu został pobity przez trzy dni z rzędu, a temperatury osiągnęły 37,3°C.

Ignorowanie zakazu nie jest tanie. Zgodnie z brytyjską ustawą o przemyśle wodnym (Water Industry Act 1991), za złamanie ograniczeń grozi sprawa w sądzie pokoju i kara grzywny do 1000 funtów. Firmy wodociągowe co roku nakładają setki takich mandatów na najbardziej uporczywych mieszkańców. (Fot. Pexels.com)

Przedsiębiorstwo wodociągowe, które opiera swoje dostawy do domów na zbiornikach retencyjnych, poinformowało, że poziom wody w zbiorniku Arlington Reservoir w East Sussex spadł do pułapu, przy którym plan przeciwdziałania suszy nakazuje wprowadzenie restrykcji.

Firma dodała, że problemy wynikają również z faktu, iż region otrzymał zaledwie 55% średnich opadów deszczu od marca.

W niektórych częściach południowej Anglii znaczący deszcz nie pojawił się od tygodni – w miejscowości Wisley w Surrey opadów nie odnotowano już od 31 dni.


Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.1056
+0.0037
EUR
4.3359
-0.0061
USD
3.7906
-0.0045
CHF
4.6966
-0.0094
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu