Dwóch hakerów skazanych za cyberatak na londyński transport publiczny
Thalha Jubair i Owen Flowers przyznali się wcześniej do winy. Każdy z nich został skazany na pięć i pół roku więzienia. Ten pierwszy ma 20, a drugi - 18 lat, ale wydając werdykt sędzia Mark Turner stwierdził, że przestępstwo miało na tyle poważne skutki, że nawet młody wiek nie pozwolił sprawcom uniknąć kary pozbawienia wolności.
Pod koniec sierpnia 2024 roku Jubair i Flowers dostali się do wewnętrznego systemu firmy Transport for London. Wykradli dane milionów podróżnych i spowodowali, że wszyscy pracownicy musieli zmienić loginy i hasła.
Spółka odczuwała efekty ataku przez pół roku i informowała, że gdyby nie interwencja jej informatyków, szkody mogły być większe.
Przestępcy należeli do luźno powiązanej grupy hakerskiej zwanej "Scattered Spider" ("Rozproszony Pająk").
Paul Foster, zastępca szefa Narodowej Agencji ds. Przestępczości (NCA), ocenił, że wyrok jest dowodem na to, jak niebezpieczne jest zjawisko młodych hackerów-samouków.
"Rodzice, opiekunowie, nauczyciele, firmy technologiczne, organy ścigania, całe społeczeństwo, wszyscy mamy do odegrania rolę w zapewnianiu młodym ludziom bezpieczeństwa w sieci" - ocenił.