Mecze między Argentyną a Anglią to jedne z najbardziej emocjonujących i kultowych widowisk w historii futbolu, przepełnione podtekstami sportowymi oraz politycznymi. (Fot. Getty Images)

MŚ 2026: Argentyna pokonała Anglię i awansowała do finału

Argentyna pokonała Anglię 2:1 (0:0) w półfinale piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Atlancie, i po raz drugi z rzędu wystąpi w finale. Zagra w nim w niedzielę z Hiszpanią. Dzień wcześniej Anglia i Francja zmierzą się w meczu o trzecie miejsce.

Zespoły Anglii i Argentyny ostatnio spotykały się ze sobą w mundialach w 2002 i 1998 roku. W obu tych meczach atmosfera była napięta, a główną rolę odegrał David Beckham: najpierw jako "czarny charakter", bo został ukarany czerwoną kartką za kopnięcie rywala Diego Simeone, a cztery lata później jako bohater - zdobywca zwycięskiej bramki na 1:0.

W środę w Atlancie Beckham był na trybunach, ale na boisku znów iskrzyło. Po pierwszej połowie żadna z ekip nie miała choćby jednego celnego strzału, za to gra była ostra, pełna fauli i przepychanek. Amerykański sędzia Ismail Elfath miał znacznie więcej pracy niż bramkarze Jordan Pickford i Emiliano Martinez.

Pickford nie miał wczoraj łatwego zadania na bramce... (Fot. Getty Images)

Dopiero w 47. minucie sprawdzony został jeden z nich - Pickford obronił mocne uderzenie Juliana Alvareza z bliska, ale z ostrego kąta.

Od tego momentu "Albicelestes" zaczęli przeważać, ale po jednym z nielicznych ataków w tej części gry to Anglia trafiła do siatki. Dośrodkowanie z prawego skrzydła Morgana Rogersa wykorzystał Anthony Gordon, który wbiegł przed kryjącego go obrońcę i z bliska nie dał szans Martinezowi.

Harry Kane rozegrał wczoraj bardzo słabe spotkanie i był niewidoczny na boisku, nie oddając ani jednego strzału na bramkę Argentyny. (Fot. Getty Images)

Kolejne minuty to ciągły napór Argentyny i niezwykle zdyscyplinowana gra "Trzech Lwów" w defensywie. Gdy w 69. minucie, po dośrodkowaniu Lionela Messiego, zespół z Ameryki Południowej doszedł do dobrej pozycji strzeleckiej i główką uderzył wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej Nico Gonzalez, świetnie spisał się Pickford, który odbił piłkę do boku.

Z kolei w 76. minucie przed dużą szansą stanął Alexis Mac Allister. Po jego główce nawet Pickford nie miał nic do powiedzenia, ale piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wróciła na boisko.

Po zdobyciu bramki drużyna prowadzona przez Thomasa Tuchela cofnęła się do głębokiej obrony. (Fot. Getty Images)

Jednak tama w końcu puściła. W 85. minucie Messi wycofał piłkę przed pole karne do Enzo Fernandeza, a pomocnik Chelsea przymierzył umiejętnie, poza zasięgiem Pickforda. To zupełnie nie ostudziło zapędów broniących tytułu podopiecznych Lionela Scaloniego, którzy szukali gola kończącego mecz przed dogrywką.

Po kolejnej próbie Mac Allistera, tym razem nogą, znów Anglików uratował słupek, ale gdy w drugiej doliczonej minucie z prawej strony swoją teoretycznie słabszą, prawą nogą dośrodkował Messi, niepilnowany Lautaro Martinez z bliska wpakował piłkę do bramki głową.

Mając 39 lat i 21 dni, Lionel Messi stał się najstarszym zawodnikiem z pola w historii półfinałów mistrzostw świata. Był to też jego pierwszy w karierze mecz przeciwko reprezentacji Anglii. (Fot. Getty Images)

Zmęczonych Anglików nie było już stać na wyprowadzenie żadnej składnej akcji. Wciąż mają szansę zająć trzecie miejsce, ale pierwszy od 1966 roku sukces Argentyńczycy wybili im z głowy.

Finał będzie starciem mistrzów Europy z mistrzem Ameryki Południowej. Zostanie rozegrany w niedzielę w East Rutherford, niedaleko Nowego Jorku. Argentyna może zostać trzecią drużyną w historii, która obroni tytuł - po Włochach w 1938 i Brazylii w 1962 roku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0367
+0.0029
EUR
4.3124
+0.0002
USD
3.6973
+0.0134
CHF
4.6092
+0.0012
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu