Rekordowa liczba turystów w Hiszpanii. Rośnie niezadowolenie mieszkańców
Po załamaniu wywołanym pandemią COVID-19 hiszpańska turystyka odbudowała się w rekordowym tempie. W 2025 roku kraj odwiedziło 97 mln zagranicznych gości, a przedstawiciele branży liczą, że w 2026 roku liczba ta może wzrosnąć do 100 mln. Hiszpania pozostaje drugim najchętniej odwiedzanym państwem świata po Francji.
Eksperci wskazują, że dodatkowym impulsem dla wzrostu jest konflikt na Bliskim Wschodzie. Część turystów, którzy zwykle wybierali Dubaj, Turcję, Cypr czy Egipt, decyduje się na wyjazd do Hiszpanii, postrzeganej jako bezpieczniejszy kierunek.
Potwierdzają to dane o ruchu turystycznym. W kwietniu Hiszpania przyjęła rekordowe 9,1 mln odwiedzających, podczas gdy lotnisko w Dubaju odnotowało w marcu wyraźny spadek liczby pasażerów z powodu ograniczenia lotów i rezerwacji.
Turystyka odpowiada za 13 proc. hiszpańskiego PKB i pozostaje jednym z najważniejszych filarów gospodarki. Branża obawia się jednak, że ewentualny wzrost cen paliw może w przyszłości ograniczyć liczbę zagranicznych podróży Europejczyków.
Znacznie większym wyzwaniem jest jednak narastające niezadowolenie mieszkańców. Od 2024 roku w Barcelonie oraz wielu innych popularnych miejscowościach nad Morzem Śródziemnym, na Balearach i Wyspach Kanaryjskich regularnie odbywają się protesty przeciwko zbyt dużej liczbie turystów latem.
Badanie YouGov opublikowane we wrześniu 2024 roku wykazało, że 28 proc. Hiszpanów ma negatywny stosunek do zagranicznych turystów – był to najwyższy odsetek spośród wszystkich badanych krajów Europy. Jednocześnie dwie trzecie respondentów deklarowało zrozumienie dla protestów.
Mieszkańcy wskazują na zatłoczenie miast, wpływ turystyki na środowisko oraz pogłębianie kryzysu mieszkaniowego. Według organizacji reprezentujących lokatorów, rozwój najmu krótkoterminowego przyczynia się do wzrostu czynszów i wypierania mieszkańców z centrów miast.
Rząd Hiszpanii i władze lokalne zapowiadają działania mające ograniczyć rozwój apartamentów turystycznych. Barcelona planuje do 2028 roku wycofać wszystkie licencje na wynajem krótkoterminowy, a także podnieść podatek turystyczny dla pasażerów statków wycieczkowych.
Przedstawiciele branży turystycznej apelują o odbudowę relacji z lokalnymi społecznościami i podkreślają, że dalszy rozwój sektora będzie możliwy tylko przy zachowaniu równowagi między potrzebami mieszkańców a oczekiwaniami odwiedzających.