Mecz ćwierćfinałowy Mistrzostw Świata 2026, w którym Anglia pokonała Norwegię 2:1 po dogrywce, w pełni uzasadnił ogromne oczekiwania kibiców i przyniósł gigantyczne emocje oraz sędziowskie kontrowersje. (Fot. Getty Images)

MŚ 2026: Anglia wygrała z Norwegią, a Argentyna ze Szwajcarią. Półfinał w środę

Anglia i Argentyna potrzebowały dogrywek, aby zapewnić sobie awans do środowego półfinału w Atlancie. Podopieczni Thomasa Tuchela wygrali z Norwegią 2:1, natomiast obrońcy tytułu pokonali grającą od 72. minuty w dziesiątkę Szwajcarię 3:1.

Anglicy przegrywali w Miami z rewelacyjną w tej imprezie Norwegią po pięknym golu Andreasa Schjelderupa w 36. minucie, ale tuż przed przerwą wyrównał Jude Bellingham, a na początku dogrywki ten sam zawodnik zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Łącznie w turnieju ma już sześć goli, dzięki czemu dogonił kapitana reprezentacji Harry'ego Kane'a.

Trener Thomas Tuchel nie ukrywał radości z awansu do półfinału, ale... nie był zadowolony z występu.

Pomimo wygranej, trener Anglików nie był do końca zadowolony z występu swoich podoipiecznych. (Fot. Getty Images)

"Wynik jest fantastyczny. Awansowaliśmy do ostatniej czwórki turnieju. To niesamowite, ale nie jestem zadowolony z występu zespołu" – przyznał.

"Bardzo utrudnialiśmy sobie życie naszą grą. Byliśmy niechlujni, zbyt ostrożni, popełnialiśmy dużo błędów technicznych. Mieliśmy dziś szczęście. Musimy się poprawić, ale teraz czas na świętowanie i delektowanie się tą chwilą" - dodał niemiecki selekcjoner Anglików.

W trakcie meczu nie brakowało kontrowersyjnych momentów. M.in. bramka dla Norwegii (przy stanie 1:1) została anulowana po analizie VAR z powodu odepchnięcia przeciwnika przez Erlinga Haalanda.

Bellingham wczoraj "rządził" na boisku. (Fot. Getty Images)

"Było dziś sporo sytuacji. Cóż, może wiele z nich już widzieliśmy na mundialu, więc takie rzeczy się zdarzają. Chcemy po prostu życzyć Anglii powodzenia" - stwierdził selekcjoner Norwegów Stale SolbakkenSolbakken.

Później jednak - podczas konferencji prasowej - przyznał, że jest przekonany, iż piłka uderzyła w kabel kamery nad boiskiem tuż przed tym, jak Bellingham strzelił wyrównującego gola w doliczonym czasie pierwszej połowy,

"Piłka spadła prosto z góry, więc zmieniła kierunek. To spowodowało nieporozumienie wśród naszych zawodników. Ale nic nie możemy już z tym zrobić" - dodał.

Zwycięstwo Anglii nad Norwegią wywołało absolutną euforię i szał radości angielskich fanów zgromadzonych na Hard Rock Stadium w Miami. Atmosfera na trybunach florydzkiego obiektu idealnie odzwierciedlała ogromną stawkę tego ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2026. (Fot. Getty Images)

FIFA opublikowała oświadczenie w serwisach społecznościowych, w którym stwierdziła, że nie ma dowodów na to, iż piłka dotknęła przewodu (podtrzymującego mobilny system kamer nad boiskiem) i zmieniła ruch. Jak dodano, czujnik umieszczony w piłce niczego nie wykrył.

Po dogrywce awans wywalczyła też Argentyna, co akurat nie powinno być zaskoczeniem. We wszystkich dotychczasowych rundach fazy pucharowej MŚ obrońcy tytułu mieli spore problemy - w 1/16 finału wygrali z Republiką Zielonego Przylądka 3:2 również po dogrywce, a w 1/8 finału Egiptem 3:2 po 90 minutach, ale wszystkie gole strzelili w końcówce spotkania.

Na stadionie w Kansas City Argentyńczycy prowadzili już od 10. minuty (Alexis Mac Allister), lecz w 67. wyrównał po ładnej akcji drużyny Dan Ndoye. I kto wie, jak potoczyłyby się losy meczu (Szwajcarzy wyraźnie się rozkręcali), gdyby chwilę później Breel Embolo nie zobaczył drugiej żółtej kartki, tym razem za symulowanie.

Mecz ćwierćfinałowy Argentyny ze Szwajcarią przyniósł gigantyczne męczarnie faworytów, którzy awans do półfinału Mistrzostw Świata 2026 wywalczyli dopiero po dogrywce. (Fot. Getty Images)

To był bardzo istotny moment spotkania. Przewagę uzyskała oczywiście Argentyna, choć długo nic z niej nie wynikało. W regulaminowym czasie gry wynik się nie zmienił, podobnie jak w pierwszej części dogrywki.

Decydująca o losach meczach okazała się 112. minuta. Wówczas efektownym, celnym strzałem z ponad 20 metrów popisał się Julian Alvarez. Osłabieni Szwajcarzy ruszyli do rozpaczliwych ataków, narażając się na kontrataki. Po jednym z nich, w 120+1. minucie, wynik ustalił Lautaro Martinez.

Półfinałowe spotkanie z Anglią, w którym poprzeczka na pewno pójdzie w górę, odbędzie się w środę w Atlancie.

Już w najbliższą środę, 15 lipca o godzinie 20:00 czasu UK (21:00 w Polsce), czeka nas absolutny klasyk: Anglia zmierzy się z Argentyną o wejście do wielkiego finału mundialu. (Fot. Getty Images)

Dzień wcześniej - w meczu drużyn robiących najlepsze wrażenie w tym turnieju - Francja zmierzy się z Hiszpanią.

Sobotnie ćwierćfinały poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłemu niespodziewanie w wieku 25 lat piłkarzowi reprezentacji Republiki Południowej Afryki Jaydenowi Adamsowi, który zagrał w MŚ 2026 w trzech meczach. Na razie nie podano przyczyny śmierci.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0553
+0.0188
EUR
4.3069
-0.0011
USD
3.7692
-0.0063
CHF
4.6702
-0.0038
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu