Były burmistrz Manchesteru Andy Burnham jest jak dotąd jedynym kandydatem na przewodniczącego Partii Pracy. (Fot. Getty Images)

Andy Burnham coraz bliżej stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Może objąć urząd już 17 lipca

W UK rozpoczął się wyścig o przywództwo w Partii Pracy, który wyłoni nowego premiera po zapowiedzianej w czerwcu rezygnacji Keira Starmera. Faworytem jest były burmistrz Manchesteru Andy Burnham. Jeśli pozostanie jedynym kandydatem, może objąć urząd już 17 lipca.

Brytyjczycy czekają na nowego szefa rządu od momentu, kiedy premier Keir Starmer ogłosił 22 czerwca rezygnację z tego stanowiska. W UK do wymiany premiera potrzebna jest zmiana na stanowisku lidera największego ugrupowania w parlamencie, którym obecnie jest Partia Pracy. 

Od dzisiaj parlamentarzyści Partii Pracy mogą zgłaszać kandydatury na nowego lidera ugrupowania. O stanowisko mogą ubiegać się wyłącznie posłowie, którzy do 15 lipca zdobędą poparcie co najmniej 20 proc. laburzystowskich deputowanych, czyli 81 osób.

Jak wyjaśniła politolożka dr Małgorzata Kaczorowska z Uniwersytetu Warszawskiego, jeśli Burnham pozostanie jedynym kandydatem, zostanie ogłoszony liderem Partii Pracy podczas specjalnej konferencji 17 lipca, a następnie otrzyma od króla Karola III misję utworzenia rządu.

Burnham zapowiada radykalne zmiany w gospodarce, edukacji i polityce migracyjnej. (Fot. Oli SCARFF / AFP via Getty Images)

Jeżeli do rywalizacji przystąpi więcej kandydatów, członkowie Partii Pracy będą głosować między 6 a 27 sierpnia, a nowego lidera poznamy 29 sierpnia. Wśród potencjalnych kandydatów media wymieniają m.in. Wesa Streetinga, Alana Campbella, Johna Healeya i Ala Carnsa, jednak dotąd tylko Burnham oficjalnie zgłosił swój udział.

Według sondaży Burnham jest obecnie najpopularniejszym politykiem Partii Pracy, podczas gdy ustępujący premier Keir Starmer notuje rekordowo niskie poparcie. W badaniu YouGov z połowy czerwca aż 74 proc. Brytyjczyków oceniło, że źle wywiązuje się z obowiązków szefa rządu.

Ustępujący obecnie premier Keir Starmer jest rekordowo niepopularny w społeczeństwie. (Fot. CARLOS JASSO / POOL / AFP via Getty Images)

Burnham zapowiedział, że nie rozpisze przedterminowych wyborów i będzie realizował program, z którym Partia Pracy wygrała wybory parlamentarne w 2024 roku. Obiecuje także głębokie reformy gospodarki, edukacji i polityki migracyjnej.

W opublikowanym dzisiaj artykule dla dziennika "Times" przedstawił również priorytety swojej polityki zagranicznej. Zadeklarował modernizację brytyjskich sił zbrojnych i zwiększenie wydatków na obronność, podkreślając, że zamówienia na nowe uzbrojenie powinny trafiać przede wszystkim do krajowego przemysłu.

"Powinniśmy odbudować naszą twardą siłę w obliczu nowej epoki, bardzo odmiennej od tej, w której zaprojektowano sporą część naszego wojskowego wyposażenia" - zadeklarował polityk.

Zapewnił także, że wsparcie Wielkiej Brytanii dla Ukrainy pozostanie "niezachwiane", argumentując, że bezpieczeństwo Zjednoczonego Królestwa i całego obszaru euroatlantyckiego jest nierozerwalnie związane z sytuacją na Ukrainie.

Burnham opowiedział się również za zacieśnieniem współpracy z Unią Europejską po Brexicie, zwłaszcza z Francją i Niemcami. Wśród priorytetów wymienił wspólne działania przeciwko nielegalnej migracji, terroryzmowi i dezinformacji oraz rozwój współpracy przemysłów obronnych i wzmocnienie europejskiego filaru NATO.

Zapowiedział ponadto pozostawienie na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa Jonathana Powella, byłego szefa kancelarii premiera Tony'ego Blaira i jednego z głównych architektów procesu pokojowego w Irlandii Północnej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0620
-0.0107
EUR
4.3257
-0.0041
USD
3.8000
+0.0054
CHF
4.6538
-0.0034
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu