Londyn jest wciąż sporo bogatszy od reszty regionów Zjednoczonego Królestwa. (Fot. Getty Images)

Bogaty Londyn, biedniejsza reszta kraju. UK od 30 lat nie zmniejszyło przepaści ekonomicznej

Głębokie różnice w dochodach między regionami Wielkiej Brytanii praktycznie nie zmieniły się przez ostatnie trzy dekady, mimo licznych zapowiedzi kolejnych rządów dotyczących ich zmniejszenia - wynika z raportu Resolution Foundation.

Przygotowujący się do objęcia funkcji premiera Andy Burnham zapowiedział realizację programu "dobrego wzrostu gospodarczego w każdej społeczności" w ramach szeroko zakrojonej decentralizacji władzy. Celem ma być ograniczenie dominacji Westminsteru i bardziej równomierne rozłożenie dobrobytu w całym kraju.

Autorzy raportu podkreślają jednak, że aby osiągnąć ten cel, konieczne będą znacznie większe inwestycje w transport, mieszkalnictwo oraz projekty rewitalizacyjne. Ich zdaniem tylko w ten sposób można odwrócić skutki trzech dekad niepowodzeń w walce z regionalnymi nierównościami.

Według danych przedstawionych w raporcie, w latach 1997–2023 dochód rozporządzalny na mieszkańca w Londynie wynosił średnio 27 900 funtów, czyli o około 60 proc. więcej niż w Irlandii Północnej, gdzie osiągnął 17 300 funtów.

Poziom dochodów rozporządzalnych w londyńskiej dzielnicy Kensington i Chelsea jest cztery i pół raza wyższy niż w Leicester. (Fot. Getty Images)

Jeszcze większe dysproporcje widoczne są na poziomie lokalnym. W najbogatszej dzielnicy stolicy – Kensington and Chelsea – dochód rozporządzalny na osobę wynosił 60 584 funty, podczas gdy w Leicester było to zaledwie 13 398 funtów. Oznacza to, że mieszkańcy najbogatszego obszaru dysponowali dochodami ponad czterokrotnie wyższymi, a proporcje te utrzymują się od niemal 30 lat.

Autorzy badania podkreślają, że wiele najbiedniejszych obszarów nie zmieniło swojej pozycji. Ponad połowa samorządów należących w 1997 roku do najuboższej grupy nadal znajduje się w niej dziś, podczas gdy 82 proc. najbogatszych miejsc pozostało na szczycie zestawienia.

Nie wszystkie zmiany były jednak negatywne. Od końca lat 90. zmniejszyły się różnice w zatrudnieniu, a w niektórych miastach, między innymi w Manchesterze, nastąpił wzrost wydajności gospodarki. Dochód rozporządzalny mieszkańców Manchesteru wzrósł realnie o 40 proc. w latach 1997–2023, choć nadal pozostaje niższy niż w Londynie i kilku dużych miastach północy Anglii.

Skuteczna polityka wyrównywania szans w UK wymaga wieloletnich i znacznie większych nakładów finansowych niż te, które są przeznaczane na ten cel obecnie. (Fot. Getty Images)

Burnham chce wykorzystać doświadczenia Manchesteru jako model dla całego kraju. Jego koncepcja - tzw. "Manchesterism" - zakłada inwestycje w transport, mieszkania socjalne, decentralizację oraz większy udział sektora publicznego w zarządzaniu usługami.

Eksperci ostrzegają jednak, że bez ogromnych nakładów finansowych zmiana może okazać się trudna.

Resolution Foundation wskazuje, że Niemcy przez 25 lat przeznaczały około 70 mld funtów rocznie na wyrównywanie różnic po zjednoczeniu kraju, podczas gdy brytyjski program "levelling up" w 2022 roku otrzymał jedynie około 4 mld funtów. Zdaniem organizacji, bez poważnych inwestycji gospodarcze i polityczne koszty regionalnych podziałów będą nadal rosły.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0367
+0.0029
EUR
4.3124
+0.0002
USD
3.6973
+0.0134
CHF
4.6092
+0.0012
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu