Stanowcza postawa premierki Danii, Mette Frederiksen, wobec roszczeń do Grenlandii przyniosła jej potężny wzrost poparcia społecznego. (Fot. Altan Gocher / Hans Lucas / AFP via Getty Images)

Premierka Danii odpowiada Trumpowi: Grenlandia nie jest na sprzedaż

Uczestnicząca w szczycie NATO w Ankarze premierka Danii Mette Frederiksen po raz kolejny oświadczyła, że Grenlandia nie jest na sprzedaż. Wcześniej prezydent USA Donald Trump powtórzył, że wyspa powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, a nie Danię.

"Grenlandczycy nie chcą być częścią Stanów Zjednoczonych. Dali to jasno do zrozumienia" – podkreśliła Frederiksen, cytowana przez agencję Ritzau. Dodała, że oczekuje od wszystkich sojuszników z NATO poszanowania suwerenności Danii.

Grenlandia, a także Wyspy Owcze, są autonomicznymi terytoriami zależnymi od rządu w Kopenhadze.

Szefowa duńskiego rządu przypomniała, że Dania współpracuje już z Waszyngtonem w kwestii bezpieczeństwa Grenlandii, a teraz chcą ją rozszerzyć. "Nad tym pracuje obecnie grupa robocza" – zaznaczyła Frederiksen.

Sami mieszkańcy i władze Grenlandii stawiają sprawę jasno: nie chcą i nie zamierzają stać się częścią Stanów Zjednoczonych ani znaleźć się pod ich kontrolą. (Fot. Getty Images)

Grupa robocza to efekt rozmów szefów dyplomacji Danii i Grenlandii, Larsa Lokke Rasmussena i Vivian Motzfeldt w Białym Domu z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Markiem Rubio z połowy stycznia.

Według mediów, rozmowy toczą się wokół zwiększenia obecności wojskowej USA na Grenlandii. Obecnie Amerykanie użytkują na północnym-zachodzie wyspy bazę kosmiczną Pituffik na mocy duńsko-amerykańskiego porozumienia z lat 50.

Podobne oświadczenie do tego Frederiksen opublikował na Facebooku obecny szef grenlandzkiej dyplomacji Mute B. Egede. "O naszej przyszłości decydujemy my, Grenlandia. Zawsze tak było i zawsze tak będzie" – napisał Egede.

Geostrategiczne położenie Grenlandii to absolutnie główny powód, dla którego Donald Trump ma na nią ogromną "chrapkę". Chociaż pomysł zakupu wyspy w 2019 roku wyśmiano, w 2026 roku amerykański prezydent powrócił do tematu z podwójną siłą. (Fot. Getty Images)

Trump powiedział we wtorek podczas spotkania z prezydentem Turcji w Ankarze, że Grenlandia powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, a nie Danię. Prezydent USA przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z Sojuszem. Powtórzył przy tym swoje roszczenia do wyspy.

"Dania nie wydaje żadnych pieniędzy, a to ważna część (świata) dla Stanów Zjednoczonych. Jest otoczona przez chińskie statki i rosyjskie statki i nie pozwolimy, by to się stało. Grenlandia powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, nie Danię" - zaznaczył. 

"Oni nie chcieli na to pójść przy wszystkich tych pieniądzach, które wydajemy, by ich bronić przed Rosją. Nie musimy wydawać żadnych pieniędzy. Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy, bo, jak pewnie zauważyliście, Europa to zupełnie inne miejsce, niż 20 lat temu" - dodał.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.1056
+0.0037
EUR
4.3359
-0.0061
USD
3.7906
-0.0045
CHF
4.6966
-0.0094
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu