Dla Huberta Hurkacza to niestety bolesne powtórzenie historii. Dokładnie dwa lata temu na tym samym korcie w Londynie doznał poważnej kontuzji kolana, przez którą musiał poddać się operacji i pauzować przez wiele miesięcy. (Fot. Getty Images)

Wimbledon: Kontuzja ponownie kończy występ Hurkacza w Londynie

Hubert Hurkacz skreczował w meczu z Niemcem Janem-Lennardem Struffem przy stanie 6:3, 7:6 (7-5), 6:7 (2-7), 5:7, 2:4 w 1/8 finału wielkoszlemowego Wimbledonu. Polski tenisista grał w Londynie po dwuletniej przerwie. W 2024 roku w spotkaniu drugiej rundy na tym samym korcie doznał kontuzji kolana.

Po przegranym trzecim secie Hurkacz pierwszy raz poprosił o pomoc fizjoterapeutę. Wówczas masował dolną część jego pleców. W czwartej partii pojawiły się problemy z prawą stroną brzucha. Ponownie poprosił o przerwę medyczną, a później przy zmianie stron wzywał na krótko fizjoterapeutę.

Uraz uniemożliwiał mu normalną grę. Nie mógł serwować z pełną siłą, miał wyraźne problemy ze skrętem ciała. Długo jednak się nie poddawał. W czwartym secie ugrał pięć gemów. W piątym, gdy przegrywał 2:4, w końcu zrezygnował z dalszej gry.

Do tie-breaka trzeciego seta 29-letni Wrocławianin grał bardzo dobrze. W pierwszej partii przełamał Struffa już w jego pierwszym gemie, gdy podawał Niemiec. Sam serwował bez zarzutu i w 30 minut wygrał seta.

Problemy zaczęły się w tie-breaku trzeciego seta, którego Polak przegrał. Początkowo fizjoterapeuci masowali jego dolną część pleców, jednak w czwartym secie ból przeniósł się na prawą stronę brzucha. (Fot. Getty Images)

W drugiej partii żaden z tenisistów nie dał się przełamać i potrzebny był tie-break. W nim od stanu 2-3 Hurkacz wygrał cztery piłki z rzędu. Później wykorzystał trzecią piłkę setową.

W trzecim secie można było dostrzec lekkie obniżenie poziomu gry Polaka. Być może wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze dolegliwości. Kilku gemów serwisowych nie wygrał już tak pewnie jak wcześniej. W trzech musiał bronić break pointów. Tie-breaka zaczął fatalnie, przegrywając cztery pierwsze piłki. Odrobić straty już nie zdołał. Dalsza gra to już była walka z bólem.

Dwa lata temu Hurkacz był w Londynie rozstawiony z numerem siódmym. Kontuzja kolana, której doznał rzucając się, by sięgnąć piłki, ciągnęła się za nim później półtora roku. Choć najpierw dość szybko wrócił do gry, to tuż przed ubiegłorocznym Wimbledonem postanowił poddać się operacji. Regularnie grał od stycznia, zajmuje 96. miejsce w rankingu. W kolejnym notowaniu wskoczy do siódmej dziesiątki.

Hubert Hurkacz musiał skreczować w meczu 1/8 finału Wimbledonu przeciwko Janowi-Lennardowi Struffowi. (Fot. Getty Images)

Na otwarcie obecnej edycji Hurkacz wygrał z rozstawionym z numerem 11. Norwegiem Casperem Ruudem 6:4, 6:2, 7:6 (9-7), następnie z Austriakiem Sebastianem Ofnerem 7:6 (10-8), 6:4, 6:4 i rozstawionym z numerem 21. Tommym Paulem 4:6, 7:6 (7-5), 7:5, 6:2. Amerykanina pokonał w piątek na tym samym korcie.

Najlepszym wynikiem Hurkacza w Londynie jest półfinał z 2021 roku.

Natomiast 36-letni Struff nigdy wcześniej nie dotarł w Wielkim Szlemie do ćwierćfinału. Został najstarszym tenisistą, który pierwszy raz jest w najlepszej ósemce imprezy tej rangi.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
4.9994
-0.0187
EUR
4.2857
-0.0048
USD
3.7420
-0.0148
CHF
4.6629
-0.0086
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu