Formuła 1: Dziewiąta runda na Silverstone
Kierowcy Mercedesa w tym roku są w rewelacyjnej formie, podobnej do tej jaką w poprzednim sezonie prezentowali zawodnicy McLarena Brytyjczyk Lando Norris i Australijczyk Oscar Piastri. Z ośmiu rozegranych wyścigów wygrali siedem - pięć Antonelli i dwa Russell. Tylko w jednym w Barcelonie najszybszy był Brytyjczyk Lewis Hamilton z Ferrari.
"Królem" Silverstone jest właśnie Hamilton reprezentujący od ubiegłego sezonu barwy Ferrari. Ma w dorobku dziewięć zwycięstw na swoim "domowym" torze. Po raz pierwszy wygrał w 2008 roku, ostatni - w 2024. Trzy lata temu zwyciężył po raz pierwszy w karierze Hiszpan Carlos Sainz Jr., aktualnie kierowca ekipy Williams, wtedy w barwach Ferrari.
Rok temu brytyjską rundę cyklu wygrał Norris, który później został mistrzem świata, drugi był Piastri, a trzeci niespodziewanie Niemiec Nico Huelkenberg z Saubera. Czwarte miejsce zajął Hamilton, który pierwszy sezon w barwach Ferrari miał dość słaby, ani razu nie udało mu się triumfować.
W tym roku jest trochę lepiej, Ferrari poprawiło silniki, Hamilton wygrał wyścig w Barcelonie, w klasyfikacji mistrzostw świata jest trzeci, za dwójką Mercedesa, i nie kryje, że chce się włączyć do walki o tytuł. Właśnie takie zadanie postawili przed nim szefowie Ferrari, gdy przechodził z Mercedesa - tytuł dla włoskiego zespołu.
Ale o zwycięstwie na Silverstone myśli nie tylko on, takie plany ma także Holender Max Verstappen z Red Bulla oraz Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari.
Tor Silverstone, kolebka brytyjskiego motorsportu, powstał po II wojnie światowej na bazie lotniska królewskich sił lotniczych RAF, usytuowanego na pograniczu dwóch hrabstw - Buckinghamshire i Northamptonshire. 13 maja 1950 roku na obiekcie Royal Automobile Club (RAC) rozegrano pierwszy wyścig zaliczany do MŚ Formuły 1. Zwyciężył wówczas Włoch Nino Farina, a na trybunie zasiadł król Jerzy VI oraz jego córka, która trzy lata później została koronowana jako Elżbieta II.
Podczas II wojny światowej w miejscu toru znajdowała się baza lotnicza RAF. Gdy konflikt zażegnano, opuszczone lotnisko posłużyło za tor wyścigowy dzięki szerokim pasom oraz drogom dojazdowym. W 1947 roku odbył się nieoficjalny wyścig, a rok później teren objął krajowy automobilklub.
W niedzielę kierowcy będą się ścigać na torze o długości 5,891 km. Do pokonania będą mieć 52 okrążenia, co daje dystans 306 km.
W niedzielę na Silverstone runda F1 odbędzie się po raz 77. Dwa lata temu najszybszy był Hamilton, to był wtedy jego ostatni start przed własną publicznością w ekipie Mercedesa. Teraz siedmiokrotny mistrz świata, który perfekcyjnie zna Silverstone, będzie chciał wygrać.
W wyścigu pojedzie pięciu kierowców, którzy odnieśli w karierze zwycięstwo na Silverstone. To Hamilton (2008, 2014, 2015, 2016, 2017, 2019, 2020, 2021, 2024), Hiszpanie Fernando Alonso (2006, 2011) i Carlos Sainz (2022) oraz Verstappen (2023) i Norris (2025).
Tor słynie z niezwykle płynnych, szybkich sekwencji zakrętów Maggotts–Becketts–Chapel, uznawanych za jedne z najlepszych w całym kalendarzu F1. Dodatkowo brytyjska zmienna pogoda często wpływa na przebieg wyścigów. Tak było m.in. w 2008 roku, kiedy Hamilton wygrał wyścig podczas ulewy. Zdublował wtedy prawie całą stawkę.
Prognoza pogody na weekend nie zapowiada żadnej deszczowej niespodzianki. Ma być ciepło od 25 do 28 st. Celsjusza.