Francuzi spisują się znakomicie w tegorocznym mundialu. (Fot. Getty Images)

MŚ 2026: Pokaz siły Francji i Meksyku, Norwegia też gra dalej

Rozpędzona Francja z niesamowitym Kylianem Mbappe, Meksyk oraz Norwegia to kolejne zespoły z awansem do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. W turnieju nie została już żadna drużyna z grupy, w której mogła grać reprezentacja Polski.

W East Rutherford koło Nowego Jorku Francja pokonała Szwecję 3:0. Bohaterem okazał się Mbappe, strzelec dwóch goli, a jedno trafienie dołożył Bradley Barcola. Kolejnym rywalem "Trójkolorowych" będzie Paragwaj, który dzień wcześniej sensacyjnie wyeliminował w rzutach karnych Niemcy.

Dzięki dwóch trafieniom we wtorkowym spotkaniu Mbappe powiększył swój dorobek w historii MŚ do 18 goli. Lepszy od niego pod tym względem jest tylko Argentyńczyk Lionel Messi, również grający w tym turnieju - 19 trafień.

Ponadto obaj piłkarze w bieżącej edycji mają po sześć bramek i są na czele klasyfikacji strzelców.

Francuzi spisują się znakomicie w tegorocznym mundialu. Strzelili już 13 goli, ale selekcjoner Didier Deschamps uważa, że jego drużyna musi się rozwijać, jeśli chce zdobyć mistrzostwo świata.

Bohaterem Francuzów okazał się wczoraj Mbappe, strzelec dwóch goli. (Fot. Getty Images)

"Pokazaliśmy, że potrafimy stwarzać sytuacje. Szkoda tylko, że w pierwszej części nie byliśmy wystarczająco skuteczni. Musimy stale podnosić poprzeczkę, ponieważ przeciwnicy będą tylko silniejsi. Będą lepiej atakować i lepiej bronić. Wciąż są obszary, w których musimy się poprawić" – oznajmił trener.

Tymczasem trener Szwedów Graham Potter przyznał, że z tak grającym rywalem zwycięstwo było bardzo trudnym zadaniem. "Wiedziałem, że musieliśmy być perfekcyjni. Ale nawet gdybyśmy tacy byli, wcale nie jestem pewien, czy to by wystarczyło, mówiąc brutalnie szczerze" - stwierdził.

W Arlington koło Dallas Norwegia pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1.

Zwycięstwo Skandynawom zapewnił w 86. minucie Erling Haaland, który po świetnym podaniu Patricka Berga lekkim strzałem umieścił piłkę w bramce. To jego piąte trafienie na tej imprezie, a przecież nie wystąpił (był oszczędzany) w ostatnim meczu fazy grupowej - z Francją.

Wcześniej gole strzelili Antonio Nusa dla Norwegii oraz Amad Diallo. Teraz przed Norwegami bardzo trudne zadanie - w kolejnej fazie zmierzą się z Brazylią.

Zwycięstwo Norwegom zapewnił w 86. minucie Erling Haaland. (Fot. Getty Images)

Na swojego rywala poczeka jeszcze Meksyk. Współgospodarze turnieju pokonali Ekwador 2:0 na Mexico City Stadium (dawniej Estadio Azteca) i w 1/8 finału zagrają ze zwycięzcą środowego spotkania Anglii z Demokratyczną Republiką Konga.

Mecz w stolicy Meksyku rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem z powodu burzy. To pierwszy przypadek wymuszonej zmiany rozpoczęcia spotkania w MŚ 2026, ale już raz były kłopoty pogodowe. Potyczka Francji z Irakiem - 22 czerwca w Filadelfii - została przerwana przed drugą połową na dwie godziny z powodu ryzyka burzy.

W drużynie gospodarzy w pierwszym składzie wybiegł 17-letni pomocnik Gilberto Mora, zostając drugim najmłodszym zawodnikiem z występem w fazie pucharowej mundialu, po Brazylijczyku Pele w 1958 roku.

Meksykanie, którzy na zwycięstwo w fazie pucharowej mistrzostw świata czekali od 40 lat (czyli turnieju na ich terenie w 1986 roku), od początku meczu ruszyli do ataków i już w pierwszej połowie rozstrzygnęli losy rywalizacji.

W 22. minucie do bramki rywali po rajdzie przez prawie pół boiska trafił świetnie spisujący się w tej imprezie Julian Quinones. Pochodzący z Kolumbii aktualny król strzelców saudyjskiej ekstraklasy zdobył trzecią bramkę w turnieju.

Dziewięć minut później - po podaniu Quinonesa - wynik ustalił 35-letni Raul Jimenez. To jego 47. gol w kadrze narodowej, dzięki czemu jest samodzielnym wiceliderem klasyfikacji najlepszych strzelców w historii reprezentacji Meksyku. Ustępuje tylko słynnemu Javierowi "Chicharito" Hernandezowi (52).

Meksyk pokonał Ekwador 2:0 na Mexico City Stadium. (Fot. Getty Images)

W doliczonym czasie gry na boisku zrobiło się nerwowo, głównie za sprawą Ekwadorczyków, którzy kończyli mecz w dziesiątkę. W 90+5. minucie czerwoną kartkę za zakrycie ust podczas słownej konfrontacji z rywalem zobaczył obrońca Arsenalu Londyn Piero Hincapie.

Odpadnięcie z turnieju w poniedziałek Japonii i Holandii, a teraz Szwecji oznacza, że w turnieju nie ma już żadnej drużyny z grupy F, do której mogła trafić reprezentacja Polski. Biało-Czerwoni od grudniowego losowania grup MŚ znali swoich potencjalnych rywali, ale ostatecznie nie awansowali na mundial, ponieważ w marcu przegrali finał barażowej ścieżki ze Szwedami 2:3.

Jak się okazało, poniedziałkowa porażka Holendrów w rzutach karnych z Marokiem miała swoje poważne konsekwencje. Dzień później do dymisji podał się selekcjoner "Pomarańczowych" Ronald Koeman.

Na dzisiaj w 1/16 finału zaplanowano dwa mecze drużyn z Europy z przedstawicielami Afryki - Anglia zagra z DR Konga, a Belgia z Senegalem. Natomiast w nocy polskiego czasu współgospodarze Amerykanie podejmą Bośnię i Hercegowinę.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0620
-0.0107
EUR
4.3257
-0.0041
USD
3.8000
+0.0054
CHF
4.6538
-0.0034
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu