Starający się o azyl w UK będą płacić 10 000 funtów na pokrycie kosztów utrzymania
Ten uzależniony od dochodów program, porównywany przez urzędników do kredytów studenckich i włączony do projektu ustawy o imigracji i azylu, został potępiony przez organizacje charytatywne za nakładanie podatku na uchodźców uciekających przed wojną, torturami i głodem.
Ekspert ds. imigracji ocenił, że kwota zebranych w ten sposób środków będzie "stosunkowo niewielka", ponieważ mniej niż 15% uchodźców zarabia więcej niż 20 000 funtów w pięć lat po przyznaniu azylu.
Minister spraw wewnętrznych, Shabana Mahmood, ujawniła te plany w momencie, gdy Partia Pracy znajduje się pod silną presją, by ograniczyć wydatki rzędu 4 miliardów funtów rocznie przeznaczane na zakwaterowanie i wsparcie dla azylantów.
(Fot. Getty Images)
"Otrzymywanie wsparcia azylanckiego to prawo, ale wiąże się ono również z odpowiedzialnością. Kiedy ludzie są już w stanie wnosić swój wkład i odpłacić za hojność brytyjskiego społeczeństwa, oczekujemy, że to zrobią" – podkreśliła ministra.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) poinformowało, że osoby ubiegające się o azyl będą musiały zwrócić łącznie około 10 000 funtów, jednak szefowa resortu będzie miała możliwość modyfikowania tej opłaty.
Jeśli osoba, która pomyślnie przeszła procedurę azylu, będzie posiadać wystarczające fundusze, zostanie poproszona o uiszczenie opłaty ryczałtowej.
"Migranci będą zobowiązani do spłacenia pełnej kwoty, zanim uzyskają prawo do ubiegania się o stały pobyt" – przekazało Home Office.
To, czy program okaże się efektywny kosztowo, będzie zależeć od wyboru progu dochodowego oraz liczby osób, które zostaną nim objęte.
Szacuje się, że w 2023 roku zaledwie 13% osób, które otrzymały status uchodźcy pięć lat wcześniej, zarabiało co najmniej 20 000 funtów rocznie, podczas gdy reszta albo nie pracowała, albo uzyskiwała niższe zarobki. Krajowa płaca minimalna (national living wage) wynosi nieco poniżej 25 000 funtów rocznie.