Wimbledon: Odpadły Chwalińska, Fręch i Linette, Hurkacz awansował do drugiej rundy
Chwalińska, finalistka niedawnego French Open, przegrała z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii 6:2, 5:7, 2:6.
Kluczowa dla losów spotkania sytuacja miała miejsce w drugim secie. Chwalińska prowadziła 5:2 i 40-30, co oznaczało piłkę meczową przy serwisie rywalki. W trakcie wymiany Polka biegła w swoją lewą stronę i poślizgnęła się.
Szybko poderwała się na nogi, ale gema ostatecznie przegrała i poprosiła o przerwę medyczną. Fizjoterapeutka zajmowała się prawą stopą Chwalińskiej.
Dwa kolejne gemy były bardzo zacięte i oba wygrała Sawangkaew, doprowadzając do remisu 5:5. Widoczne stały się problemy Polki z poruszaniem. Tenisistka z Tajlandii górą była także w dwóch następnych gemach, co pozwoliło jej wyrównać stan meczu.
(Fot. Getty Images)
Przed trzecim setem Chwalińska udała się na przerwę toaletową. Początkowo można było mieć nadzieję, że rozstrzygnie spotkanie na swoją korzyść. Objęła prowadzenie 2:0, ale był to efekt przede wszystkim serii błędów Sawangkaew.
Polka cały czas zmagała się z bólem, na krecz jednak się nie zdecydowała. Nie wygrała już żadnego gema i po dwóch godzinach oraz 40 minutach opuściła kort pokonana. Na trybunach było sporo polskich kibiców, którzy żegnali ją okrzykiem "Dziękujemy, dziękujemy".
Z kolei Magdalena Fręch przegrała z rozstawioną z numerem 19. rosyjską tenisistką Anną Kalinską 6:7 (5-7), 4:6. 28-letnia Polka ostatnie zwycięstwo w Londynie odniosła w 2022 roku.
W pierwszej partii poniedziałkowego spotkania długo inicjatywę miała Polka, która prowadziła już 5:3. Rosjanka zdołała jednak odrobić stratę i seta rozstrzygnęła na swoją korzyść w tie-breaku.
W drugim emocji było znacznie mniej. Już w gemie otwarcia Fręch została przełamana. Kalinska do końca utrzymała podanie, nawet raz nie musiała bronić break pointa. Tyle wystarczyło jej, aby awansować do drugiej rundy.
To było ich czwarte spotkanie i druga wygrana Kalinskiej.
Tymczasem Magda Linette przegrała z rozstawioną z numerem piątym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 5:7, 4:6. 19-letnia Andriejewa jest na fali wznoszącej. Wielu tenisowych ekspertów zastanawia się kiedy Rosjanka zostanie liderką rankingu. Trzy tygodnie temu w Paryżu świętowała pierwszy wielkoszlemowy tytuł.
W meczu z Linette była wyraźną faworytką, ale Polka postawiła jej trudne warunki, a o losach meczu zdecydowały detale. Świadczą o tym choćby statystyki. Andriejewa miała o jedno więcej zagranie wygrywające (23-22) i o jeden mniej niewymuszony błąd (23-24) od Linette.
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy - polski tenisista wygrał z rozstawionym z numerem 11. Norwegiem Casperem Ruudem 6:4, 6:2, 7:6 (9-7). To był pierwszy mecz Hurkacza w Londynie od kontuzji kolana, której doznał dwa lata temu.
Wimbledon 2024 kompletnie wywrócił karierę Hurkacza. Problemy z kolanem, którego urazu doznał w meczu 2. rundy z Francuzem Arthurem Filsem, ciągnęły się za nim przez półtora roku. Dwa lata temu był w Londynie rozstawiony z numerem siódmym, a teraz zajmuje w rankingu 94. miejsce.
29-letni Wrocławianin w poniedziałek pokazał jak bardzo korty trawiaste sprzyjają jego grze.
Ruud jest dwukrotnym finalistą rozgrywanego na "cegle" French Open, ale w Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy.
(Fot. Getty Images)
W 2021 roku Hurkacz dotarł w Wimbledonie do półfinału. W środę jego kolejnym rywalem będzie Sebastian Ofner. 110. w rankingu Austriak pokonał Serba Hamada Medjedovicia 1:6, 6:2, 4:6, 6:3, 6:4.