Mecz Japonii ze Szwecją zakończył się remisem 1:1, który dał obu reprezentacjom awans do 1/16 finału turnieju. (Fot. Getty Images)

MŚ 2026: Sześć kolejnych drużyn z awansem, honorowe pożegnanie Turcji

Australia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ekwador, Holandia, Japonia i Szwecja to kolejne zespoły, które zapewniły sobie udział w 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata. Honorowo pożegnała się Turcja, która pokonała pod Los Angeles pewnego awansu współgospodarza - USA 3:2.

Do fazy pucharowej wchodzą po dwie czołowe drużyny z każdej grupy oraz osiem najlepszych z 12, które zajmą trzecie miejsca.

W czwartek (miejscowego czasu) na mundialu w Ameryce Północnej rozegrano ostatnie mecze w grupach D, E i F, z których pewni awansu byli wcześniej tylko Amerykanie i Niemcy. Spotkania "o honor" czekały natomiast Turcję i Tunezję.

W grupie D Amerykanie, po dwóch zwycięstwach, zapewnili sobie nawet pierwsze miejsce. Nic więc dziwnego, że przed potyczką w Inglewood koło Los Angeles – podobnie jak Turcy – dokonali licznych zmian w składzie.

W przypadku Amerykanów było ich aż dziewięć. Trener Mauricio Pochettino postanowił oszczędzić m.in. zawodników, którzy mieli na koncie po żółtej kartce. Natomiast w reprezentacji Turcji doszło do siedmiu roszad.

Mecz między Turcją a USA zakończył się zwycięstwem Turków 3:2. Mimo tej porażki reprezentacja USA awansowała do 1/16 finału z pierwszego miejsca w grupie, natomiast Turcja żegna się z turniejem, zajmując ostatnie miejsce.
(Fot. Getty Images)

Gospodarze już w 3. minucie objęli prowadzenie, a ten gol przeszedł do historii. Auston Trusty został bowiem zdobywcą rekordowej, 173. bramki trwającego turnieju. Dotychczas najwięcej trafień było przed czterema laty w Katarze - 172.

Kilka godzin wcześniej ustanowiony został też rekord łącznej liczby kibiców na trybunach - pierwsze 56 spotkań obejrzało na stadionie 3 605 357 widzów. Dotychczas najwięcej było także w USA, w 1994 roku - 3 587 538. Wówczas cała impreza składała się z 52 spotkań.

Mimo szybkiej straty bramki Turcy opanowali nerwy, nie przestraszyli się ogłuszającego dopingu fanów gospodarzy i do przerwy prowadzili 2:1, a ostatecznie zwyciężyli 3:2, strzelając decydującego gola już po upływie doliczonego czasu - w zamieszaniu podbramkowym dokonał tego Kaan Ayhan, zapewniając swojej drużynie pierwsze i jedyne punkty w turnieju.

W innym spotkaniu grupy D Paragwaj zremisował 0:0 z Australią, której ten wynik dał awans do 1/16 finału, natomiast drużyna z Ameryki Południowej ma szansę zakwalifikować się z trzeciej lokaty.

Mecz 3. kolejki grupy E na Mistrzostwach Świata 2026 pomiędzy Ekwadorem a Niemcami zakończył się sensacyjnym zwycięstwem Ekwadoru 2:1. Wynik ten zapewnił drużynie z Ameryki Południowej historyczny awans do 1/16 finału turnieju jako jednej z najlepszych ekip z trzecich miejsc. (Fot. Getty Images)

USA i Australia nie znają jeszcze swoich rywali.

W grupie E również triumfował zespół, który przegrał w 3. kolejce. Niemcy w czwartek uległy w East Rutherford koło Nowego Jorku Ekwadorowi 1:2.

Drużyna z Ameryki Południowej awansowała do fazy pucharowej z trzeciej pozycji, a drugą zajęło Wybrzeże Kości Słoniowej, po zwycięstwie 2:0 nad żegnającym się z imprezą debiutantem Curacao. Nikt z nich nie zna jeszcze swojego następnego przeciwnika.

Iworyjczycy po raz pierwszy w historii wyszli z grupy na mundialu.

Wielkie powody do radości mają też Ekwadorczycy. W 1. kolejce przegrali z WKS 0:1, a w następnej tylko zremisowali z Curacao 0:0, więc ich los wydawał się bardzo niepewny. W starciu z faworyzowanymi Niemcami przegrywali już od drugiej minuty 0:1, ale szybko wyrównali, a w 77. zapewnili sobie zwycięstwo.

Spotkanie pomiędzy Tunezją a Holandią zakończyło się pewnym zwycięstwem "Oranje" 3:1. Wygrana ta, w obliczu remisu Japonii ze Szwecją, zapewniła reprezentacji Holandii awans do 1/16 finału z pierwszego miejsca w grupie. Z kolei Tunezja po trzeciej porażce z rzędu żegna się z mundialem. (Fot. Getty Images)

W grupie F pewne przed ostatnią kolejką było tylko to, że Tunezja zajmie ostatnie miejsce. Reprezentacja państwa z północnej Afryki już po pierwszej kolejce i porażce 1:5 ze Szwecją miała nowego selekcjonera (Francuza Sabriego Lamouchiego zastąpił jego rodak Herve Renard), a po drugiej porażce - 0:4 z Japonią – mogła zacząć się pakować.

Holendrzy, którzy do spotkania w Kansas City przystąpili jako liderzy, musieli potraktować ten mecz poważnie. W razie spadku na drugą lokatę ich rywalem w 1/16 finału byłaby bowiem Brazylia.

Ostatecznie podopieczni Ronalda Koemana zwyciężyli 3:1.

"Pomarańczowi" kontynuują więc swoją niesamowitą serię - nie przegrali 15. z rzędu meczu w mistrzostwach świata, nie licząc rzutów karnych. Ostatniej porażki po 90 lub 120 minutach doznali w finale mundialu w 2010 roku - wówczas po dogrywce 0:1 z Hiszpanią.

Wczorajsze mecze fazy grupowej na Mistrzostwach Świata (25 czerwca 2026 r.) przyniosły historyczny moment – łączna liczba widzów na trybunach od początku turnieju przekroczyła barierę 3,6 miliona widzów, oficjalnie bijąc wszech czasów rekord frekwencji całego mundialu. (Fot. Getty Images)

Tym razem wyszli z grupy F jako najlepszy zespół w tabeli i w 1/16 finału zmierzą się z Marokiem. Drugą Japonię czeka spotkanie ze znakomicie spisującą się ekipą "Canarinhos", a trzecia Szwecja na razie nie zna kolejnego rywala.

To, na kogo w fazie pucharowej trafią zespoły z trzecich miejsc, będzie wiadomo dopiero po zakończeniu fazy grupowej. FIFA przed mundialem opublikowała listę aż 495 możliwych wariantów.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0620
-0.0107
EUR
4.3257
-0.0041
USD
3.8000
+0.0054
CHF
4.6538
-0.0034
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu