Burnham, Starmer i Streeting - z tych trzech kandydatów na lidera Partii Pracy został już tylko Burnham. (Fot. Getty Images)

UK: Burnham otwarcie zapowiada, że chce zostać nowym premierem. Co na to inni politycy?

Andy Burnham, były burmistrz Manchesteru, jawnie zadeklarował dzisiaj, że chce zostać nowym brytyjskim premierem, reagując na zapowiedź dymisji ze strony Keira Starmera. Burnhama poparł były minister zdrowia Wes Streeting, uważany dotąd za jego głównego rywala.

Rano Keir Starmer zapowiedział, że zrezygnuje ze stanowiska szefa Partii Pracy i pozostanie premierem do czasu, gdy ugrupowanie wybierze nowego lidera.

"Decyzja (Keira Starmera) oznacza początek okresu przejściowego i ważne jest, aby ten proces został przeprowadzony w sposób uporządkowany i odpowiedzialny. Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę" - napisał Burnham w mediach społecznościowych.

Z wyścigu wycofał się były minister zdrowia Wes Streeting, dotąd uważany za jedynego polityka, który mógłby w jakimś stopniu zagrozić Burnhamowi. "Moglibyśmy spędzić lato na wyolbrzymianiu drobnych różnic, albo też zakasać rękawy i pomóc mu doprowadzić do zmian, których potrzebują nasza partia i nasz kraj. Wybieram to drugie i liczę, że inni też poprą Andy'ego" - zadeklarował polityk.

Sprawia to, że proces wyłaniania nowego szefa rządu może przyspieszyć. Albo dlatego, że po decyzji Streetinga liczba ewentualnych uczestników wyścigu będzie mniejsza, albo dlatego, iż do wyścigu może nie przystąpić nikt oprócz Burnhama, który automatycznie zostanie wtedy szefem laburzystów.

Brytyjskie media informowały, że od kiedy do Izby Gmin dostał się Burnham, część laburzystów zwięszyła presję na Starmera. Uzyskanie przez Burnhama mandatu w wyborach uzupełniających w Makerfield na północy Anglii otworzyło mu drogę do formalnego rywalizowania ze Starmerem.

Andy Burnham wysyła jednoznaczne sygnały, że zamierza przejąć stery w Partii Pracy i na Downing Street bez zbędnej zwłoki. (Fot. Getty Images)

A jak brytyjscy politycy zareagowali na decyzję Starmera?

  • Lider Liberalnych Demokratów Ed Davey ocenił, że kraj potrzebuje fundamentalnych zmian. "Brytyjczycy mają dość tego, że zawodzą ich kolejni premierzy w niekończącej się karuzeli zmian. Tym razem musi być inaczej" - napisał w oświadczeniu, oceniając, że priorytetami powinny być: zbliżenie do Unii Europejskiej i reforma systemu opieki nad seniorami.
  • Richard Tice z prawicowej partii Reform UK ocenił w rozmowie ze Sky News, że odejście premiera powinno skutkować wyborami parlamentarnymi, bo jeśli na Downing Street wprowadzi się faworyt, Andy Burnham, zaproponuje zupełnie nowy kierunek polityczny.
  • Szef rządu Szkocji John Swinney podkreślił, że choć osobiście dobrze życzy Starmerowi, to krajowi trzeba "więcej niż tylko zmiany premiera", a Szkocja zasługuje więcej niż "nieudolne" rządy z Londynu i powinna dążyć do niepodległości.
  • Pierwszy minister Walii Rhun ap Iorwerth wyraził niezadowolenie, że "burza w Westminister" utrudnia walijskiemu rządowi rozwiązywanie problemów Walijczyków.
  • Według Davida Lammy'ego, ministra sprawiedliwości i byłego szefa dyplomacji, rząd Starmera sprawił, że Wielka Brytania znów jest w sercu Europy i stała twardo u boku Ukrainy.
  • Szefowa MSW Shabana Mahmood oceniła, że Starmer "odsunął partię od przepaści" i dał jej zdecydowane zwycięstwo wyborcze w 2024 roku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0804
-0.0138
EUR
4.3633
+0.0001
USD
3.7998
-0.0032
CHF
4.6085
+0.0009
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu