Dzięki "dzikiej karcie" 24-letnia Polka uniknie gry w trzystopniowych kwalifikacjach. (Fot. Getty Images)

Wimbledon: Maja Chwalińska z "dziką kartą" do głównej drabinki turnieju

Maja Chwalińska otrzymała "dziką kartę" i znajdzie się w głównej drabince wielkoszlemowego Wimbledonu - poinformowali organizatorzy. Oznacza to, że w zasadniczej części zmagań na trawiastych kortach w Londynie od 29 czerwca będzie rywalizować co najmniej sześcioro polskich tenisistów.

"Dzika karta" to specjalna przepustka dla tenisistów na występ w turnieju. Zazwyczaj dostają ją gwiazdy, które z powodu kontuzji wypadły z czołówki i wracają do gry po dłuższej przerwie.

24-letnia Chwalińska 6 czerwca wystąpiła w finale innej wielkoszlemowej imprezy - French Open, przegrywając z Rosjanką Mirrą Andriewą. Potrzebowała jednak tzw. dzikiej karty od organizatorów Wimbledonu, gdyż w momencie zamknięcia listy zgłoszeń zajmowała 114. pozycję w rankingu WTA, co oznaczałoby konieczność gry w kwalifikacjach.

Taką drogę przeszła w Paryżu, a po sukcesie w stolicy Francji awansowała aż na 21. lokatę w klasyfikacji tenisistek. Takie miejsce zwyczajowo oznacza nie tylko udział w zawodach wielkoszlemowych, ale i rozstawienie.

Po wyczynie Chwalińskiej pojawiła się jednak silna presja na organizatorach Wimbledonu, aby ci przyznali jej "dziką kartę", m.in. Polski Związek Tenisowy złożył w tej sprawie oficjalny wniosek.

Chwalińska przebojem wdarła się do czołówki tenisowego rankingu, docierając jako kwalifikantka do finału Roland Garros 2026. (Fot. Getty Images)

Także w studiu telewizji TNT słynny przed laty tenisista amerykański John McEnroe zachęcał byłego brytyjskiego gracza Tima Henmana, obecnie udzielającego się przy organizacji londyńskiej imprezy, do docenienia niespodziewanego sukcesu Polki i jej technicznego stylu, który idealnie pasuje do kortów trawiastych.

Ostatecznie dzisiaj na oficjalnej stronie Wimbledonu podano listę tenisistów, którym przyznano "dziką kartę". Wyróżniono w ten sposób po osiem singlistek i singlistów, w tym Bułgara Grigora Dimitrowa i kończącego po tym sezonie karierę Szwajcara Stana Wawrinkę oraz po siedem męskich i kobiecych par deblowych, w tym amerykańskie siostry Venus i Serenę Williams.

Piotr Szczypka, prezes klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, którego barwy reprezentuje Chwalińska i jej menedżer, uważa, że przyznanie jej "dzikiej karty" to dowód na docenienie tego, co zrobiła w Paryżu.

"Musimy teraz szybko załatwiać sprawy związane z jej wyjazdem do Anglii" – oznajmił Szczypka. Pytany, jak ocenia szanse na sukces w Londynie, odparł, że "są takie same, jak w Paryżu".

W głównej drabince Wimbledonu znajdą się zatem cztery polskie tenisistki: trzecia w rankingu WTA Iga Świątek, która będzie bronić tytułu wywalczonego przed rokiem, 21. Chwalińska, 45. Magdalena Fręch i 48. Magda Linette oraz dwóch polskich tenisistów: Hubert Hurkacz (103. ATP) i Kamil Majchrzak, który w niedzielę odniósł życiowy sukces, triumfując w turnieju ATP w holenderskim ‘s-Hertogenbosch i jest 47. na liście światowej.

Chwalińska najlepiej radzi sobie na kortach ziemnych. Na trawiastej nawierzchni grała znacznie rzadziej i przed Wimbledonem również nie będzie miała żadnego sprawdzianu. Najlepiej w Wimbledonie poszło jej w 2022 roku, gdy w pierwszej rundzie pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą, a w drugiej uległa Amerykance Alison Riske-Amritraj.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0727
-0.0017
EUR
4.3298
+0.0003
USD
3.7946
+0.0001
CHF
4.6572
-0.0168
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu