MŚ 2026: Szkoci liczą, że "13" okaże się szczęśliwa i po raz pierwszy wyjdą z grupy
Na wielkim turnieju Szkoci zadebiutowali w 1954 roku. W fazie grupowej ulegli Austrii 0:1 oraz Urugwajowi 0:7 i szybko zakończyli udział. Także siedem późniejszych występów w mundialu - w latach 58, 1974-90 i 1998 - nie przyniosło efektu w postaci awansu do drugiej rundy.
O pechu mogli mówić zwłaszcza w 1974 roku, na stadionach w RFN, gdyż nie awansowali do drugiej fazy grupowej, choć... nie przegrali meczu. Jednak dwaj rywale - Jugosławia i Brazylia - mieli lepszy bilans bramek.
Podobnie było w czterech startach w mistrzostwach Europy - w 1992, 1996, 2021 i ostatnio w 2024 roku, kiedy na niemieckich boiskach przegrali z gospodarzami 1:5, zremisowali ze Szwajcarami 1:1 oraz - tracąc gola w 10. doliczonej przez arbitra minucie drugiej połowy - ulegli Węgrom 0:1.
Udział w tegorocznych MŚ rozpoczną w nocy z soboty na niedzielę spotkaniem z Haiti. Szacuje się, że do Bostonu przyleci 30-tysięczna grupa Tartan Army, jak zwyczajowo nazywa się fanów szkockiej drużyny narodowej. Już 48 godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego ulice miasta pełne są ludzi w kiltach i reprezentacyjnych koszulkach.
Dobre nastroje wśród kibiców wynikają również z wyników meczów towarzyskich. Szkocja wygrała z innym uczestnikiem MŚ - Curacao 4:1 oraz Boliwią 4:0.
Trener Steve Clarke przyznał, że ma "istny ból głowy" z wyborem podstawowej jedenastki, bo wielu zawodników jest w wysokiej formie.
Z kolei pomocnik Ryan Christie powiedział BBC, że nikt w zespole nie zamierza lekceważyć Haiti, które zajmuje 83. miejsce w rankingu FIFA.
Pozostałymi grupowymi przeciwnikami Szkotów będą reprezentacje Brazylii i Maroka.
W tegorocznych MŚ, pierwszych z udziałem 48 ekip, awans do 1/16 finału zapewni sobie nawet osiem drużyn z najlepszym bilansem spośród tych, które zajmą trzecie lokaty w grupach.