Londyn: Szefowie TfL oskarżeni o tuszowanie rekordowo wysokiej liczby poszkodowanych rowerzystów
Liczba ofiar śmiertelnych oraz ciężkich obrażeń wśród rowerzystów w 2025 roku wyniosła 1 196. Oznacza to skok o 20,3% w porównaniu do 994 poszkodowanych w roku 2024, co stanowi najwyższy rekordowy poziom od co najmniej 2017 roku.
Tempo tego wzrostu okazało się wyższe niż przyrost liczby osób korzystających z rowerów w stolicy. Według danych Transport for London (TfL), w 2025 roku odnotowywano 1,5 miliona codziennych podróży rowerowych, co stanowiło wzrost o 12,7% z poziomu 1,33 miliona w roku 2024.
Jeśli w statystykach uwzględni się również lekkie rany, ogólna liczba wciąż rośnie szybciej niż liczba samych cyklistów. W ubiegłym roku 5 662 rowerzystów zginęło, zostało ciężko rannych lub odniosło lekkie obrażenia. Dla porównania - w 2024 roku było ich 4 878 – to wzrost o 784 przypadki (16,1%), co także jest najwyższym wynikiem od co najmniej 2017 roku.
Jednak ogłaszając najnowsze statystyki dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego, TfL wyeksponowało w swoim komunikacie spadek liczby wypadków śmiertelnych z dziewięciu do sześciu, zamiast skupić się na danych pokazujących znaczący wzrost poważnych i lekkich urazów z udziałem rowerów.
"Najnowsze dane sugerują, że jazda na rowerze po ulicach Londynu staje się coraz bardziej niebezpieczna. Nie jest niespodzianką, że TfL próbowało zatuszować te szokujące liczby" - wskazuje John Stewart, jeden z najbardziej znanych i wpływowych brytyjskich działaczy na rzecz ekologii i zrównoważonego transportu w Wielkiej Brytanii.
Simon Munk, szef ds. kampanii w London Cycling Campaign, podkreślił, że dobra wiadomość jest taka, że ruch rowerowy przeżywa boom, a liczba ofiar śmiertelnych spada. "Jednak obecny poziom ryzyka rośnie, a przyrost poważnych urazów okazał się większy niż sam wzrost popularności rowerów. To całkowicie błędny kierunek i sygnał, że musimy zrobić znacznie więcej dla rozwoju ruchu rowerowego i pieszego" - ocenił.
Dodał także, że "TfL musi wykazać się większą przejrzystością nie tylko w kwestii statystyk, ale też przyczyn tych wzrostów".
Munk podejrzewa, że rosnąca liczba rannych wiąże się bardziej z wyczerpaniem przepustowości londyńskiej infrastruktury rowerowej niż z coraz powszechniejszym użyciem e-rowerów.
Działacz na rzecz bezpieczeństwa drogowego Vincent Stops, który również nagłaśniał rosnący bilans poszkodowanych, zaznaczył: "Liczba rowerzystów zabitych lub ciężko rannych na drogach Londynu osiągnęła rekordowy poziom. Nie wskazując na to wprost, TfL nie gra uczciwie i nie jest wystarczająco otwarte, przez co proces tworzenia strategii miejskich będzie wadliwy".
"Liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w Londynie w 2025 r. ponownie spadła, ale wciąż pozostaje praca do wykonania, by zmniejszyć zagrożenia na drogach" - tak brzmi tytuł oficjalnego komunikatu prasowego TfL dotyczącego najnowszych danych o bezpieczeństwie drogowym.
W tekście dodano: "Spadek ten nastąpił pomimo ciągłego wzrostu popularności jazdy na rowerze... co oznacza, że ogólne ryzyko poniesienia śmierci w trakcie jazdy na rowerze uległo zmniejszeniu. Wstępne dane pokazują również, że liczba poszkodowanych na milion podróży rowerowych spadła o 27 procent w porównaniu do średniej z lat 2010–14 (z 14,3 wypadków z udziałem rowerzystów na milion podróży do 10,4)".
Aktywiści transportowi skrytykowali jednak używanie lat 2010–14 jako punktu odniesienia, podkreślając, że liczba wypadków drogowych była w tamtym okresie wyjątkowo wysoka.
Komunikat TfL wspomina o ośmioprocentowym wzroście liczby poważnych obrażeń (z 3 597 w 2024 r. do 3 900 w 2025 r.), zaznaczając, że był on napędzany urazami u osób jeżdżących na rowerach oraz podróżujących samochodami.
"Moda na rowery w Londynie w 2025 roku nadal kwitła, czemu towarzyszyło powszechne upowszechnienie rowerów elektrycznych – zarówno bezstacyjnych pojazdów z wypożyczalni, jak i tych prywatnych. Choć ryzyko odniesienia obrażeń na pojedynczą podróż wzrosło w porównaniu z 2024 rokiem, wciąż pozostaje ono niższe niż historyczny punkt odniesienia. TfL ściśle współpracuje z policją, aby lepiej zrozumieć przyczyny obrażeń u pasażerów aut".
TfL podkreśliło swoją determinację, by "wyeliminować śmiertelne wypadki i poważne obrażenia" na drogach Londynu oraz zadeklarowało zaangażowanie na rzecz otwartości i przejrzystości w kwestii wszelkich danych dotyczących bezpieczeństwa.
Przedstawiciele transportu miejskiego mocno akcentowali fakt, że sześć ofiar śmiertelnych wśród rowerzystów w 2025 roku to drugi najniższy roczny wynik w historii pomiarów.
"Liczba osób, które doznały poważnych lub lekkich urazów podczas jazdy na rowerze, niestety wzrosła w 2025 roku w porównaniu z rokiem 2024. Jednak ogólny bilans poszkodowanych rowerzystów jest o 27,6 procent niższy na milion podróży rowerowych niż nasz punkt odniesienia z lat 2010–14, co dowodzi postępów poczynionych w zakresie poprawy bezpieczeństwa na ulicach".