Menu

Śmierć Henry'ego Nowaka wywołała ostre reakcje w USA. Brytyjski rząd studzi emocje

Śmierć Henry'ego Nowaka wywołała ostre reakcje w USA. Brytyjski rząd studzi emocje
Sprawa Henry'ego Nowaka głęboko wstrząsnęła brytyjską opinią publiczną, ponieważ połączyła w sobie potworną brutalność, rażący błąd służb ratunkowych oraz napięcia na tle etnicznym. (Fot. Getty Images)
Interwencja Elona Muska oraz wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych JD Vance'a w sprawę śmierci Henry'ego Nowaka przekształciła lokalną brytyjską tragedię w międzynarodowy kryzys dyplomatyczny pomiędzy Waszyngtonem, Londynem a Doliną Krzemową. Obaj Amerykanie wykorzystali brutalne morderstwo 18-letniego studenta do uderzenia w brytyjskie władze, co spotkało się z natychmiastową, bardzo ostrą reakcją.

"Elon Musk powinien przestać się mieszać do tej sprawy: skomplikowanej, ale bolesnej dla rodziny" - stwierdził brytyjski minister sprawiedliwości David Lammy, który w rozmowie ze Sky News odrzucił oskarżenia, że brytyjski system stosuje podwójne standardy. Dodał, że morderstwo studenta było "przerażające", a jako ojciec dwóch nastolatków rozumie ból rodziny Henry'ego Nowaka.

"Nie wykorzystujmy tej sytuacji. Oni zaapelowali o spokój i o to, byśmy przyjrzeli się problemowi przestępstw z użyciem noża. Uszanujmy ich" - zaapelował Lammy.

W ostatnich dniach Musk wielokrotnie podejmował temat śmierci nastolatka w Southampton, pisząc m.in., że w brytyjskiej policji obowiązują reguły zmuszające funkcjonariuszy do "rasizmu przeciw białym".

Na profilu X amerykańskiego Departamentu Stanu pojawiło się z kolei oskarżenie, że w Wielkiej Brytanii obowiązują podwójne standardy sprawiedliwości oraz "ideologiczne uwarunkowanie", które wskazują na "cywilizacyjny schyłek".

Gabinet Keira Starmera i brytyjskie MSZ (na czele z Davidem Lammym) wydały oficjalne oświadczenia potępiające zagranicznych polityków. Downing Street oskarżyło administrację Trumpa oraz Muska o "rażącą ingerencję w brytyjską demokrację" i bezczelne próby podsycania zamieszek na ulicach.
(Fot. Getty Images)

Lammy podkreślił, że w sprawie zachowania policjantów śledztwo prowadzi Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC), szefowie lokalnych policji analizują wytyczne i zalecenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy w podobnych przypadkach, a we wrześniu rozpocznie się dochodzenie koronerskie ws. ewentualnych błędów policjantów.

Morderstwo studenta polskiego pochodzenia (polskie MSZ poinformowało, że nastolatek posiadał podwójne obywatelstwo - brytyjskie i polskie) wywołało w Wielkiej Brytanii debatę na temat procedur policyjnych oraz pytania, czy do tragedii nie przyczyniły się antyrasistowskie: wytyczne, procedury albo kultura organizacyjna.

"Są poważne pytania, na które musimy odpowiedzieć, w tym to, jak oskarżenia o rasizm wpłynęły na myślenie w policji" - przyznał premier Keir Starmer.

W czwartek szef rządu spotkał się z rodziną Henry'ego na Downing Street. Wcześniej ojciec, Mark, apelował, by śmierci syna nie wykorzystywano do tworzenia podziałów i napędzania nienawiści.

Wielki szacunek w społeczeństwie wzbudziło oświadczenie pogrążonych w żałobie rodziców Henry'ego. Mimo osobistego dramatu, kategorycznie odcieli się oni od radykalnych grup i zaapelowali o spokój: "Nie pozwólcie, by pamięć o naszym synu została zniszczona przez nienawiść i przemoc".
(Fot. Ben STANSALL / AFP via Getty Images)

Brytyjski rząd zapewnił ponadto, że będzie zabiegać, by śmierć Henry’ego Nowaka nie budziła nowych napięć. W oświadczeniu podkreślono, że "zgodnie z wolą rodziny nie powinna być wykorzystywana do budowania podziałów". Wcześniej wiceprezydent USA J.D. Vance winą za tragedię obarczył europejskie elity.

"W ostatnich dniach widzieliśmy ludzi próbujących ingerować w naszą demokrację i tworzyć podziały na naszych ulicach" - głosi komunikat Downing Street. Biuro prasowe premiera Wielkiej Brytanii podkreśliło, że "polityka powinna łączyć, nawet w najokropniejszych okolicznościach".

"Członkowie rodziny Nowaków przeżywają żałobę po przerażającym morderstwie Henry’ego. Powiedzieli, że nie chcą, by jego śmierć wykorzystywano do tworzenia kolejnych podziałów, nienawiści czy napięć. Powinniśmy uszanować ich życzenie" - głosi komunikat, cytowany przez brytyjskie media.

Kancelaria premiera Keira Starmera nie wymieniła wiceprezydenta USA z nazwiska, ale przesłała oświadczenie w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy o reakcję na słowa J.D Vance’a.

Głos w sprawie zabrał również wiceprezydent USA, czyniąc sprawę Nowaka elementem amerykańskiej debaty politycznej. (Fot. Getty Images)

Amerykański polityk powiedział w piątek, że Nowak żyłby, gdyby "ostatnie kilka pokoleń europejskich elit" przeciwstawiło się "polityce samonienawiści" oraz "masowej inwazji imigrantów". Ocenił, że w zaistniałej sytuacji "jedyną właściwą reakcją jest uzasadniony gniew".

"Henry Nowak zmarł w taki sam sposób, w jaki umiera cywilizacja" - napisał Vance na platformie X.

Henry Nowak urodził się w Anglii. Dzieciństwo spędził w hrabstwie Essex. Studiował finanse i księgowość na uniwersytecie w Southampton. Jego ojciec pochodzi z Polski. Polskie MSZ poinformowało, że nastolatek miał podwójne obywatelstwo - brytyjskie i polskie.

Czytaj więcej:

Londyn: Zabójca polskiego studenta skazany na dożywocie

UK: Prokuratura uważa wyrok za zabójstwo polskiego studenta za zbyt łagodny

Zamieszki w Southampton po publikacji nagrania z aresztowania śmiertelnie rannego Polaka

Brytyjskie media: Zabójstwo Henry'ego Nowaka pokazuje skutki ideologizowania policji

Oświadczenie Ambasady RP w Londynie w sprawie zabójstwa Henry'ego Nowaka

Starmer oskarżył Elona Muska o "próbę siania podziałów" po zamordowaniu Henry'ego Nowaka

    Kurs NBP z dnia 05.06.2026
    GBP 4.9138 złEUR 4.2433 złUSD 3.6553 złCHF 4.6301 zł

    Sport