23 osoby odsunięte od ochrony rodziny królewskiej za spanie na służbie
Rzecznik policji metropolitalnej wyjaśnił, że zakwestionowane zachowanie w miejscu pracy "nie spełnia wysokich standardów oczekiwanych od funkcjonariuszy" - szczególnie tych, którzy piastują obowiązki "na pierwszej linii frontu".
Najpoważniejszy zarzut, obok zasypiania podczas służby na Zamku Windsor, to pozostawianie posterunków bez nadzoru. W wypadku zdecydowanej większości, bo 21 z 23 ukaranych osób z jednostki ds. ochrony członków rodziny królewskiej i osób specjalnych, sankcja polega na ograniczeniu zakresu obowiązków.
W odniesieniu do pozostałych dwóch śledztwo jeszcze trwa i do jego zakończenia nie będą one pełnić służby w rezydencjach królewskich.
Londyńska policja przekazała też, że równolegle toczą się dochodzenia dotyczące ewentualnego zaniedbywania obowiązków służbowych w innych rezydencjach królewskich.
Zamek Windsor, położony na zachód od Londynu, brytyjscy monarchowie wykorzystują zarówno do celów prywatnych, jak i uroczystości państwowych.
Wokół ochrony zamku zrobiło się głośno z powodu incydentu, który miał miejsce w niedzielę 1 czerwca 2026 roku. Uzbrojeni policjanci Met Police zatrzymali na terenie zamku 30-letniego mężczyznę pod zarzutem wtargnięcia i posiadania narkotyków twardych.
Intruz został powstrzymany, zanim przedostał się do wewnętrznych ogrodów. W tym czasie w pobliskim Adelaide Cottage na terenie posiadłości przebywali prawdopodobnie książę William i księżna Kate z dziećmi.
Reuters przekazał, że Pałac Buckingham odmówił komentarza w tej sprawie.
Czytaj więcej:
Wydatki kontra zyski: Ile naprawdę kosztuje brytyjska rodzina królewska?
Rodzina królewska obchodzi dzisiaj 100. rocznicę urodzin Elżbiety II





























