Książę Harry: Wielka Brytania ma głęboko niepokojący problem z antysemityzmem
W opublikowanym wczoraj artykule dla magazynu "New Statesman", szeroko cytowanym m.in. przez BBC, książę Harry napisał o zaobserwowaniu "głęboko niepokojącego" wzrostu antysemityzmu w Wielkiej Brytanii.
Jak stwierdził, społeczności żydowskie – "rodziny, dzieci, zwykli ludzie" – czują się zagrożone w miejscach, które uznają za swój dom. Uznał to nie tylko za powód do niepokoju, ale też do wspólnych działań, które uspokoiłyby nastroje.
We wstępie do swojego artykułu książę Harry podkreślił negatywne konsekwencje narastającej atmosfery strachu, podziałów i zbyt łatwego kategoryzowania ludzi. To właśnie wymienił jako przyczynę powstania publikacji. W obecnej sytuacji "milczenie jest łatwiejsze, ale zabranie głosu jest konieczne" - stwierdził brytyjski książę, obecnie mieszkający w Stanach Zjednoczonych.
Młodszy syn króla Karola podkreślił również, że ani krytyka polityki rządu, ani realna przemoc nie usprawiedliwiają wrogości w stosunku do całego narodu lub wyznania. Przyznał przy tym, że skala strat na Bliskim Wschodzie budzi uzasadniony niepokój, a widok zniszczeń w Gazie, Libanie i innych miejscach "dogłębnie wstrząsnął ludźmi".
Krytykę działań państw na Bliskim Wschodzie uznał za "uzasadnioną", "zbyt łatwo lekceważoną" i "błędnie interpretowaną", ale zaznaczył, że protestom towarzyszy niemożliwa do usprawiedliwienia "wrogość wobec społeczności żydowskich w naszym kraju".
Od jesieni 2023 r., gdy doszło do eskalacji w Izraelu, Strefie Gazy i całym regionie bliskowschodnim, na Wyspach Brytyjskich odnotowano drastyczny wzrost postaw i aktów antysemickich. Tylko w ostatnich tygodniach raniono nożem dwie osoby na tle ich żydowskiego pochodzenia oraz m.in. podpalono cztery karetki londyńskiej społeczności żydowskiej.
Jak pisze Reuters, w interpretacji części polityków i przedstawicieli społeczności żydowskiej w Wielkiej Brytanii wzrost antysemityzmu podsycają liczne wiece propalestyńskie i skandowane tam ekstremistyczne hasła.
Poprzedniego dnia, w środę, londyńska policja zapowiedziała "niewidziane od lat" działania prewencyjne przed zbliżającymi się weekendowymi manifestacjami w stolicy kraju, na których spodziewanych jest co najmniej kilkadziesiąt tysięcy uczestników, zarówno w wiecach propalestyńskich na okoliczność rocznicy Nakby, jak i antyemigracyjnych o zabarwieniu antymuzułmańskim.
Tego samego dnia odbędzie się inna impreza masowa – finał piłkarskiego Pucharu Anglii – co komplikuje zadanie stołecznych służb porządkowych.
Jak wyliczył brytyjski urząd statystyczny ONS na podstawie wyników spisu powszechnego z 2021 r., w Wielkiej Brytanii mieszka obecnie ok. 290 tys. Żydów, co stanowi ok. 0,5% całej ludności kraju.