Laburzystka West wzywa Starmera do rezygnacji z urzędu najpóźniej we wrześniu
Poniedziałkowe przemówienie szefa rządu West określiła jako spóźnione i mało treściwe. Ogłosiła, że zbiera podpisy posłów Partii Pracy pod apelem do Starmera o ustalenie harmonogramu wyboru nowego lidera laburzystów.
Wcześniej w poniedziałek Starmer zapewnił, że udowodni wątpiącym w niego, iż się mylą i odrzucił sugestie o możliwości dobrowolnego ustąpienia ze stanowiska szefa rządu.
"Nie zamierzam odchodzić. Widzieliśmy, do czego doprowadziła ciągła zmiana liderów za poprzedniego rządu. Kosztowało to kraj bardzo wiele" – podkreślił premier.
W sobotę West zagroziła, że jeśli gabinet premiera nie zakwestionuje jego przywództwa, sama podejmie próbę uruchomienia procedury wyboru nowego lidera Partii Pracy. Twierdziła, że ma poparcie 10 deputowanych, choć do formalnego rozpoczęcia procedury potrzebowałaby wsparcia 81 parlamentarzystów.
W niedzielę złagodziła ton, deklarując, że poczeka na poniedziałkowe wystąpienie Starmera, zanim podejmie dalsze kroki.
Po dotkliwych porażkach Partii Pracy w czwartkowych wyborach coraz większa liczba jej posłów mówi o konieczności odsunięcia Starmera. Według stacji Sky News, już 36 z 403 posłów wezwało szefa rządu do ustąpienia.