Czy rezygnacja z mydła czy szamponu do włosów to rzeczywiście duża oszczędność?... (Fot. Getty Images)

Coraz więcej mieszkańców UK rezygnuje z higieny z powodu trudności finansowych

Badanie OnePoll dla organizacji charytatywnej In Kind Direct wskazuje, że 30% badanych ogranicza podstawowe zabiegi higieniczne, co wpływa na zdrowie psychiczne i udział w życiu społecznym. Aż troje na dziesięciu Brytyjczyków przyznało, że zrezygnowało z elementów osobistej higieny w celu oszczędzania.

Badanie przeprowadzone na próbie 2 000 dorosłych wykazało, że 23% respondentów doświadczyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy problemów finansowych.

Respondenci narzekali głównie na rosnący koszt życia (76%), nieprzewidziane wydatki (51%) oraz obniżony dochód (43%). 27% badanych przyznało, że odłożyło na bok własne podstawowe potrzeby higieniczne; 32% ograniczyło zakup produktów takich jak mydło czy żyletki, a 17% zadeklarowało mniej prac porządkowych wykonywanych w domu.

Inni opisywali opóźnianie zakupów lub wielozadaniowe stosowanie produktów — 25% używało np. płynu do naczyń jako mydła do rąk, szamponu lub środka czyszczącego. 14% badanych wskazało, że artykuły higieniczne byłyby jedną z pierwszych rzeczy, z których by zrezygnowali w przypadku obniżenia dochodu.

Osoby, które oszczędzały na higienie, zgłaszały negatywne skutki: 35% odczuwało lęk lub stres, 29% utratę pewności siebie, a 25% wpływ na zdrowie psychiczne. Metody stosowane w skrajnych sytuacjach obejmowały dzielenie się szczoteczkami do zębów (10%), zastępowanie produktów menstruacyjnych papierem toaletowym lub odzieżą (11%) oraz korzystanie z publicznych urządzeń sanitarnych zamiast domowych (13%).

Środki do prania mogą być drogie, ale oszczędzanie na czystości raczej nikomu nie służy...
(Fot. Getty Images)

Z powodu tych ograniczeń 44% ograniczyło kontakty towarzyskie, 34% zaprzestało chodzenia na siłownię, 32% rzadziej opuszczało dom, a 11% unikało pracy.

"Obecnie miliony ludzi podejmują te ciche kompromisy każdego dnia, a ich konsekwencje dla zdrowia, pewności siebie i godności są poważne. Ubóstwo higieniczne definiuje się jako niemożność nabycia wielu codziennych produktów higienicznych i środków czystości, które większość z nas uważa za oczywiste. Rozpoznanie tego jako wczesnego sygnału ostrzegawczego jest kluczowe, jeśli mamy wspierać ludzi wcześniej" - zauważył 
Michael Gidney, prezes In Kind Direct.

Badanie wykazało również, że 36% uznaje ograniczanie rutyn higienicznych (np. kąpania, pielęgnacji czy prania) za konieczny sposób radzenia sobie krótkoterminowo, a 29% dopuszcza taką strategię długoterminowo. Jednocześnie 48% badanych nie czułoby się komfortowo prosząc o jakiekolwiek wsparcie materialne, a tylko 10% zadeklarowało, że poprosi o pomoc w zakupie podstawowych produktów.

In Kind Direct to brytyjska organizacja charytatywna, która zajmuje się pośredniczeniem w przekazywaniu darowizn rzeczowych od firm do organizacji społecznych. 

In Kind Direct współpracuje z siecią partnerów, w tym Tesco oraz firmami Unilever, Essity, Haleon, Kimberly Clark, Edgewell i P&G, by pozyskać i dystrybuować produkty. Kampania w sklepach i online trwa od 15 kwietnia do 8 czerwca: za każde dwa wybrane produkty zakupione w sklepach i przez internet jeden zostanie przekazany In Kind Direct. Organizacja dystrybuuje dary do ponad 9 000 organizacji charytatywnych, które dotrą do ponad 930 000 osób tygodniowo.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
4.9754
-0.0056
EUR
4.2878
+0.0014
USD
3.7720
-0.0036
CHF
4.6516
-0.0010
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu