40 lat po katastrofie w Czarnobylu radioaktywne pierwiastki wciąż obecne w przyrodzie
Wyniki badań STUK opierają się na ogólnokrajowej kampanii, w ramach której próbki grzybów zebrano podczas obywatelskiej zbiórki przeprowadzonej latem i jesienią ub.r. Wówczas do urzędu trafiło blisko 900 próbek grzybów 60 różnych gatunków.
Najwyższe poziomy m.in. radioaktywnego cezu-137 stwierdzono w niektórych gatunkach grzybów, rosnących na obszarze ciągnącym się od południowego wschodu do środkowej części kraju.
Najwięcej szkodliwego pierwiastka wykryto w niektórych gatunkach grzybów z rodziny wodnichowatych (wodnicha odymiona), gołąbkowatych (mleczaj niebieskawy), kolczakowatych (kolczak obłączasty) oraz z zasłonakowatych (płachetka zwyczajna). Najmniej cezu stwierdzono w grzybach z rodziny borowikowatych (borowik szlachetny, koźlarz sosnowy) oraz m.in. w gołąbkach.
W popularnych kurkach, których próbek grzybiarze dostarczyli najwięcej, stężenie radioaktywnego izotopu cezu określono jako "dość niskie".
Według służb, mimo podwyższonego stężenia substancji radioaktywnych, nie ma potrzeby ograniczania zbierania ani spożywania grzybów z różnych obszarów Finlandii. Od czasu wybuchu w elektrowni w Czarnobylu wpływ promieniowania znacznie zmalał, a stężenie cezu w glebie w Finlandii zmniejszyło się o ponad połowę w wyniku wypłukiwania i rozpadu radioaktywnego – podkreślili badacze.
Fińskie media przypomniały, że pierwsze obserwacje cząstek radioaktywnych przenoszonych drogą powietrzną odnotowano już 27 kwietnia 1986 r., tj. w ciągu doby od awarii. Władze poinformowały wówczas o zdarzeniu ze znacznym opóźnieniem, a mieszkańcy dowiedzieli się o wzroście poziomu promieniowania w Finlandii dopiero 28 kwietnia, po ogłoszeniu pomiarów w Szwecji. "To był skandal" – napisał dziennik "Ilta-Sanomat".
Czytaj więcej:
W regionie Czarnobyla pojawiły się psy z niebieską sierścią





























