Brytyjski rząd chce wprowadzić nowe zasady testów z angielskiego dla migrantów
Obecnie testy są przeprowadzane w ponad 1 300 ośrodkach na całym świecie, a większością z nich nadzoruje konsorcjum International English Language Testing System (IELTS), składające się z British Council, Cambridge University Press and Assessments oraz australijskiej firmy IDP.
W liście do minister spraw wewnętrznych Shabany Mahmood, największe obecne firmy testujące podkreśliły, że zdalne testy narażają system na poważne ryzyko oszustw.
Wskazano na potencjalne nieuczciwe metody, takie jak podszywanie się pod zdających, korzystanie ze wspomagania przez osoby trzecie za pomocą dzielenia ekranu lub urządzeń audio oraz wykorzystywanie sztucznej inteligencji.
Firmy podkreślają, że zdalne egzaminy mają znacznie wyższy wskaźnik oszustw niż testy tradycyjne i mogą osłabić integralność i bezpieczeństwo systemu imigracyjnego. Australia już w sierpniu ubiegłego roku zakazała przeprowadzania zdalnych testów językowych dla migrantów ze względu na obawy o wiarygodność takich rozwiązań.
W liście podkreślono także polityczne znaczenie zachowania kontroli nad systemem migracyjnym oraz konieczność zapewnienia, że tylko osoby spełniające odpowiednie kryteria językowe uzyskają dostęp do rynku pracy i edukacji w Wielkiej Brytanii.
Od stycznia 2026 roku wymagania językowe dla wiz pracowniczych zostały zaostrzone do poziomu odpowiadającego certyfikatowi maturalnemu z angielskiego (A-level).
Zmiany w systemie testów językowych wpisują się w szersze działania rządu mające na celu zaostrzenie polityki migracyjnej i podniesienie standardów integracji migrantów.