Zdaniem naukowców, geoinżynieria jedynie maskuje efekty kryzysu klimatycznego... (Fot. Getty Images)

Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Naukowe ostrzega przed geoinżynierią słoneczną

Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Naukowe nowym raporcie ostrzegło przed stosowaniem geoinżynierii słonecznej, tłumacząc, że choć może ona zmniejszyć globalne ocieplenie, to jednocześnie przyczyni się do częstszego pojawiania się susz czy huraganów.

Jak wynika z w opublikowanego w środę dokumentu, globalne zastosowanie technologii blokującej promienie słoneczne przez dłuższy czas - liczony w dekadach lub stuleciach - może wpłynąć na obniżenie temperatury Ziemi.

W opinii ekspertów, choć logistyka zakrojonych na szeroką skalę działań geoinżynieryjnych może być zniechęcająca, to ich koszty byłyby niewielkie w porównaniu z działaniami na rzecz klimatu, gdyż liczono by je w miliardach dolarów rocznie, a nie w bilionach.

Ale zdaniem naukowców - geoinżynieria jedynie maskuje efekty kryzysu klimatycznego, nie usuwa natomiast jego pierwotnej przyczyny: spalania paliw kopalnych. Dlatego, jak podkreślili naukowcy, geoinżynieria słoneczna może uzupełniać redukcję emisji gazów cieplarnianych, a nie ją zastępować.

Erupcje wulkanów zazwyczaj powodują tymczasowe ochłodzenie klimatu, a nie jego wzrost, ponieważ wysokie cząstki popiołu i gazy, takie jak dwutlenek siarki, odbijają promienie słoneczne z powrotem w kosmos. (Fot. Getty Images)

W raporcie wymieniono dwa przykłady geoinżynierii słonecznej, oceniając, że są one najbardziej prawdopodobne i skuteczne.

Pierwszy z nich opiera się na wykorzystaniu samolotów do pompowania dwutlenku siarki (SO2) do stratosfery, co spowodowałoby powstawanie cząstek odbijających promieniowanie, czyli ciepła słonecznego z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Wybuchy wulkanów są naturalnymi przykładami tego procesu, a ich badanie pomogło naukowcom zrozumieć jego skutki.

Drugi przykład to rozjaśnianie chmur morskich, gdzie cząsteczki soli pochodzące z wody morskiej są wyrzucane w dolne warstwy atmosfery. Cząsteczki te doprowadzają do tworzenia chmur, które odbijają światło słoneczne. Efekt ten można dziś zaobserwować w postaci wstęg chmur tworzonych przez zanieczyszczenia pochodzące ze statków.

Samoloty już emitują dwutlenek siarki, ponieważ paliwa lotnicze zawierają siarkę, która podczas spalania utlenia się do tego związku. Z dwutlenku siarki w atmosferze powstają następnie aerozole siarczanowe, które również mają wpływ na klimat i jakość powietrza. (Fot. Getty Images)

Brytyjscy naukowcy zwrócili także uwagę stosowanie geoinżynierii w określonym regionie może przynieść dramatyczne skutki w innym. Stosowanie dwutlenku siarki w stratosferze na wyłącznie na półkuli południowej może powodować wzrost częstotliwości i intensywności huraganów na północnym Atlantyku.

Wprowadzenie tej metody na półkuli północnej może prowadzić do susz w regionie Sahelu, podczas gdy stosowanie wyłącznie w strefie tropikalnej może powodować susze w regionie Morza Śródziemnego.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0329
-0.0038
EUR
4.3046
-0.0078
USD
3.6894
-0.0079
CHF
4.5960
-0.0132
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu