Pojawiły się głosy, że policja powinna przestać rejestrować incydenty nienawiści, niebędące przestępstwami. (Fot. Getty Images)

Debata o wolności słowa w UK. Policja przestanie rejestrować niektóre incydenty?

Policja powinna zaprzestać rejestrowania tzw. incydentów nienawiści niebędących przestępstwami (non-crime hate incidents) – stwierdził krajowy inspektor ds. policji, cytowany przez serwis BBC.

Andy Cooke, główny inspektor organu nadzorującego policję (His Majesty's Chief Inspector of Constabulary), przyznał, że obecne przepisy stawiają funkcjonariuszy w trudnym położeniu, a "zdrowy rozsądek i uznaniowość nie zawsze biorą górę". "Uważam, że należy oddzielić zachowania obraźliwe od przestępczych" – dodał.

Szef Metropolitan Police, Mark Rowley, poparł apel Cooke'a na antenie BBC Radio 4 i wskazał, że funkcjonariusze mają ograniczoną swobodę działania w tym obszarze. "Potrzebujemy więcej elastyczności" – zaznaczył.

Komentarze te pojawiły się w kontekście szerszej dyskusji na temat kontroli treści w mediach społecznościowych, zwłaszcza po aresztowaniu Grahama Linehana, współtwórcy serialu "Ojciec Ted", za wpisy na platformie X (dawnym Twitterze).

Rowley wezwał rząd do "zmiany lub doprecyzowania przepisów", a jednocześnie bronił policjantów, którzy dokonali zatrzymania, choć przyznał, że "niektóre rzeczy można było zrobić inaczej".

Linehan został zatrzymany pod zarzutem nawoływania do przemocy, nie za incydent nienawiści niebędący przestępstwem (NCHI). Andy Cooke przyznał, że sprawa nie była korzystna wizerunkowo, ale nie obwinia indywidualnych funkcjonariuszy.

Czym są non-crime hate incidents (NCHI)?

To zdarzenia uznane za motywowane uprzedzeniami (np. na tle rasy, płci, religii), które nie spełniają kryteriów przestępstwa, ale są rejestrowane na potrzeby analiz i profilaktyki.

Według wytycznych brytyjskiego MSW, mają na celu identyfikowanie sygnałów mogących prowadzić do poważniejszych przestępstw z nienawiści.

Pierwsze wytyczne dotyczące rejestrowania takich incydentów wprowadzono w 2005 roku po zabójstwie Stephena Lawrence’a.

Cooke skomentował, że obecnie "nie są one już potrzebne" i można gromadzić te informacje w inny sposób, który wzbudzałby mniej kontrowersji. Zauważył też, że policja powinna zajmować się realnymi przestępstwami - również tymi w internecie, ale granica jest często cienka i niejasna.

W kwietniu Partia Konserwatywna apelowała o likwidację rejestracji NCHI, poza wyjątkami. Ówczesna minister ds. policji Diana Johnson uznała ten pomysł za "niewykonalny", argumentując, że może utrudnić walkę z antysemityzmem i rasizmem.

Obecnie trwa przegląd tych procedur prowadzony przez College of Policing i Krajową Radę Szefów Policji (NPCC).

Mark Rowley przyznał, że istnieją różne opinie na temat granicy między wolnością słowa a zagrożeniem nawoływania do przemocy.

W środę opublikowano coroczny raport State of Policing in England and Wales, w którym Andy Cooke stwierdził, że obecna sytuacja to "jedyna taka okazja w życiu" na reformę policji, ale tylko jeśli zostanie odpowiednio sfinansowana.

W raporcie wskazano m.in., że:

  • policja i rząd intensywnie pracują nad odbudową zaufania społecznego;
  • służby borykają się z poważnymi brakami kadrowymi;
  • konieczna jest lepsza współpraca między jednostkami i spójniejsza komunikacja z lokalnymi społecznościami;
  • w przyszłym roku planowana jest inspekcja dotycząca przywództwa w policji, ze szczególnym uwzględnieniem roli komendantów głównych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Linki Sponsorowane
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.2133
+0.0021
EUR
4.3685
+0.0044
USD
3.8886
-0.0003
CHF
4.7424
+0.0257
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu