UK: Rachunki za energię wzrosną przed zimą bardziej niż oczekiwano
Zmiana limitu wejdzie w życie na początku października i będzie obowiązywać przez trzy miesiące w Anglii, Szkocji i Walii. Gospodarstwa domowe mogą obliczyć swoją szacunkową zmianę, dodając 2 funty do każdych 100 funtów, które obecnie wydają na energię każdego roku.
Podwyżka następuje w związku ze wzrostem innych podstawowych kosztów, takich jak ceny żywności.
Określony przez Ofgem pułap energetyczny określa maksymalną cenę za jednostkę, ale nie całkowity rachunek, który zależy od zużycia energii.
Zazwyczaj pułap ten jest zmieniany głównie w oparciu o koszt energii na rynkach hurtowych. Jednak tym razem wzrost rachunków jest częściowo wynikiem wyższych kosztów przesyłu energii i dodatkowych środków wsparcia dla konsumentów, wcześniej ogłoszonych przez rząd i wprowadzonych na początku tego roku.
Każdy, kto pobiera świadczenia uzależnione od dochodów, automatycznie otrzyma 150 funtów zniżki na rachunki za ogrzewanie domu. Niektórzy wcześniej nie kwalifikowali się do tego świadczenia ze względu na wielkość nieruchomości, ale warunek ten zostanie zniesiony.
Wszyscy płatnicy rachunków będą dokładać się do finansowania tego dodatkowego wsparcia, głównie poprzez wyższe opłaty za stały koszt podłączenia do sieci. Oznacza to, że opłaty stałe wzrosną o 4% w przypadku energii elektrycznej i o 14% w przypadku gazu, przy czym ta ostatnia wzrośnie z 29 pensów za kilowatogodzinę dziennie do 34 pensów.
Ofgem podał, że ponad jedna trzecia płatników rachunków korzysta obecnie z umów o stałej cenie, w których cena za jednostkę jest stała przez rok i nie podlega limitowi cenowemu.
Tim Jarvis, dyrektor generalny ds. rynków w regulatorze energetycznym, przyznał, że ludzie nadal będą odczuwać skutki podwyżki cen, ale dodał, że niektórzy mogą podjąć działania, aby zaoszczędzić pieniądze, na przykład płacąc co miesiąc poleceniem zapłaty zamiast otrzymywania rachunku co trzy miesiące – tzw. standardową ratą kredytową.
Około 20 milionów gospodarstw domowych płaci poleceniem zapłaty, osiem milionów korzysta ze standardowej karty kredytowej, a sześć milionów z liczników przedpłatowych.