To już oficjalne: Lewandowski będzie grał w Chicago Fire. Amerykańskie media zachwycone
"Podpisaliśmy kontrakt z Robertem Lewandowskim, ikoną światowej piłki nożnej i najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Polski" - napisano w komunikacie klubu.
Polak będzie "Designated Player". Znana w Polsce jako "zasada Beckhama", to jedna z najważniejszych i najbardziej unikalnych reguł finansowych w lidze MLS. Pozwala ona każdemu klubowi zakontraktować maksymalnie trzech zawodników, których zarobki i koszt transferu przekraczają odgórnie ustalony limit wynagrodzeń (tzw. salary cap).
"Gdy Joe Mansueto (właściciel Chicago Fire) i ja spotkaliśmy się po raz pierwszy, postanowiliśmy zbudować klub światowej klasy, który inspiruje do wielkości, jednoczy Chicago i zdobywa mistrzostwa. Robert uosabia te wartości i reprezentuje standardy, na jakie zasługuje to miasto. To prawdziwy mistrz" – stwierdził trener Chicago Fire Gregg Berhalter, cytowany na stronie klubu.
"Jego przybycie wzmacnia nasze ambicje, by walczyć o trofea i podnosi standardy klubu na wyżyny godne tego miasta. Nie możemy się doczekać współpracy z nim i tego, by Chicago przekonało się na własne oczy, dlaczego jest jedną z najbardziej szanowanych ikon sportu na świecie" - dodał szkoleniowiec.
(Fot. Getty Images)
W maju Lewandowski rozegrał ostatnie mecze dla Barcelony. Później w mediach pojawiało się wiele spekulacji na temat jego przyszłości.
Jako pierwszy wiadomość o transferze Polaka podał włoski dziennikarz Fabrizio Romano. Jego zdaniem umowa ma przewidywać zarobki Lewandowskiego na poziomie około 20 mln dolarów rocznie, będzie to zatem drugi najwyższy kontrakt w lidze MLS po Argentyńczyku Lionelu Messim.
Przyjście "legendarnego" i "ikonicznego" Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire wzmocni Major League Soccer i zainteresowanie piłką nożną w Wietrznym Mieście - uważają amerykańskie media, które wskazują również na wątki polonijne i duże ambicje nowego klubu Polaka.
Według telewizji FOX Sports, podpisanie przez polskiego napastnika kontraktu z Chicago Fire to "ogromny sukces MLS, zapewniający lidze utrzymanie rozpędu w przyciąganiu światowej klasy talentów". Zaznacza się, że Lewandowski ma podążać śladem Lionela Messiego w przejściu do Stanów Zjednoczonych na schyłkowym etapie niezwykłej kariery.
(Fot. Getty Images)
W podobnym tonie utrzymywane są inne komentarze prasy i ekspertów. Nowy trener Lewandowskiego Gregg Berhalter jeszcze dzień wcześniej określił polskiego napastnika jako zawodnika "na równi z Messim", a w poniedziałek nazwał go w rozmowie z ESPN najlepszym "napastnikiem swojego pokolenia" i piłkarzem na miarę ambicji "światowej klasy".
Media - szczególnie te chicagowskie - podkreślają znaczenie transferu dla sportu w metropolii. Poświęcony klubowi portal Men in Red ocenia, że przyjście Lewandowskiego będzie miało podobny efekt dla Fire jak przyjście Koreańczyka Son Heung-mina do Los Angeles FC (Los Angeles to duże skupisko Koreańczyków w USA), przyciągając na stadiony rzesze kibiców i pobudzając zainteresowanie klubem fanów polonijnych.
Portal zaznacza jednak, że pod względem marketingowym dorównuje mu tylko Messi. Autorzy piszą też, że transfer Lewandowskiego kończy starania Chicago o pozyskanie wielkiej gwiazdy futbolu, po wcześniejszych nieudanych próbach ściągnięcia Neymara i Kevina de Bruyne.
Chicagowski portal Patch wskazuje natomiast, że transfer Polaka będzie miał znaczenie pod kątem budowy nowego stadionu, McDonald’s Park, na którym zespół będzie grać od 2028 r.
Według telewizji WGN, o entuzjazmie chicagowskiej społeczności świadczy reakcja kultowej budki z hot-dogami Wiener Circle, która ogłosiła, że w poniedziałek rozdaje 100 darmowych "Polish dogs" na cześć przybycia utytułowanego napastnika.
Witryna The Athletic zaznacza z kolei, że Fire - obecnie trzecia drużyna Konferencji Wschodniej MLS - ma mistrzowskie ambicje, a ściągnięcie Polaka może ułatwić ściągnięcie jego byłego kolegi z Bayernu, Niemca Leona Goretzki.
Lewandowski może zadebiutować 16 lipca w meczu przeciwko innemu druhowi z czasów monachijskich - Thomasowi Muellerowi z Vancouver Whitecaps. Kolejny mecz zagra z Interem Miami, czyli drużyną Messiego, choć odbędzie się on trzy dni po finale mundialu.