Fala upałów zmusza brytyjskiego operatora sieci elektroenergetycznej do wydania ostrzeżenia
Neso wydał we wtorek późnym wieczorem komunikat ostrzegawczy dotyczący rezerwy energii (electricity margin notice). Poprosił w nim właścicieli elektrowni o dostarczenie wszelkiej dodatkowej energii elektrycznej, ponieważ margines bezpieczeństwa między podażą a oczekiwanym popytem znalazł się pod presją.
"Wynika to z wpływu ekstremalnie wysokich temperatur dotykających Wielką Brytanię oraz kontynent, a także z niskiej wietrzności" – przekazał rzecznik Neso.
Dodano jednak, że dostawy prądu nie są zagrożone, a komunikat nie oznacza, że awaria systemu (blackout) jest nieuchronna.
Neso – organizacja zarządzająca systemami energetycznymi w Anglii, Szkocji i Walii – poinformowała, że potrzebuje dodatkowych 1 900 megawatów mocy wytwórczych. Pozwoli to uniknąć niedoborów energii potrzebnej do zasilania domów i firm w ramach normalnych marginesów bezpieczeństwa.
Ten komunikat to sygnał dla brytyjskich producentów prądu, aby dostarczyli każdą dodatkową moc, jaką dysponują ich zakłady, co może wiązać się ze znacznymi kosztami dla operatora sieci.
Oczekuje się, że zapotrzebowanie na prąd gwałtownie wzrośnie w środę między godziną 19:00 a 22:00. Wtedy mieszkańcy masowo włączają wiatraki elektryczne i klimatyzatory, próbując schłodzić się w czasie gwałtownie rosnących temperatur.
Wydawanie takich komunikatów przez Neso jest znacznie częstsze podczas szczególnie mroźnych okresów zimowych, kiedy rośnie zapotrzebowanie na ogrzewanie.
W ostatnich dniach ceny energii elektrycznej na rynkach europejskich gwałtownie wzrosły. Fala upałów ogarnęła dużą część kontynentu, podbijając popyt i wywołując serię awarii w elektrowniach.
(Fot. Getty Images)
Obszar wysokiego ciśnienia uwięził gorące powietrze nad regionem, co spowolniło prędkość wiatru i uderzyło w produkcję energii ze źródeł odnawialnych. Odnotowano również niższą wydajność w niektórych elektrowniach jądrowych we Francji, gdzie wysokie temperatury wody w rzekach utrudniają chłodzenie reaktorów.
Połączenie rosnącego zapotrzebowania na prąd i spadku jego produkcji w całej Europie wywindowało ceny rynkowe do najwyższych poziomów od wielu lat.
Na dzisiaj w południowo-wschodniej Anglii zapowiedziano rekordowe dla czerwca temperatury rzędu 38°C. W czwartek prognozowane jest aż 39°C, co z łatwością pobiłoby dotychczasowy czerwcowy rekord wynoszący 35,6°C.
Nieznośny upał ma mocno obciążyć brytyjską infrastrukturę. Operatorzy kolejowi wezwali pasażerów do podróżowania w środę i czwartek tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. W południowej Anglii i Walii zamknięto szkoły, odwoływane są również wizyty w szpitalach.