"Odyseja" od dzisiaj w kinach. Czy przebije sukces "Oppenheimera"?
Jego film o "ojcu bomby atomowej", fizyku Robercie Oppenheimerze, zgarnął siedem Oscarów, m.in. w kategoriach najlepszy film i reżyseria. Nolan w ciągu zaledwie dwóch dekad przemierzył dystans dzielący kino krótkometrażowe od tytułu najbardziej kasowego brytyjskiego twórcy od czasów Hitchcocka. Udowodnił, że produkcje wysokobudżetowe, przeznaczone dla szerokiej publiczności, mogą posiadać walor kina autorskiego.
Mając poczucie niemal nieograniczonej wolności artystycznej, reżyser może stawiać przed sobą coraz większe wyzwania. Adaptacja eposu Homera o podróży Odyseusza do domu, zrealizowana w technologii IMAX, to jedno z najbardziej wymagających zadań, jakich się podjął.
Przed premierą nie brakowało kontrowersji związanych z poszczególnymi decyzjami twórców filmu, takimi jak historycznie nieprecyzyjne zbroje czy obsadzenie czarnoskórej Lupity Nyong’o w roli Heleny. Jednak Nolan przywykł do tego, że jego wybory wzbudzają emocje.
Jak pokazują pierwsze recenzje, krytycy nie mają wątpliwości co do jego pracy. "Oszałamiające osiągnięcie", "bezbłędna realizacja", "prawdziwa uczta filmowa", "triumfalna, spektakularna epopeja" – to tylko niektóre z określeń, jakie pojawiają się pod adresem "Odysei". Nawet ci, którzy wskazują na kilka słabszych momentów, zgodnie twierdzą, że "ostatni akt nagradza całą podróż".
"Nieskazitelna realizacja filmu, tak epicka, jak można by się spodziewać. Matt Damon daje z siebie wszystko w tej najsilniejszej roli w całej swojej karierze. Robert Pattinson jest znakomity jako Antinous, a Eumaeus w wykonaniu Johna Leguizamo jest po prostu fantastyczny" – zachwyca się dziennikarz filmowy Simon Thompson.
Na aktorstwo zwraca uwagę również dziennikarz Clayton Davis. "Matt Damon wnosi do filmu determinację, a Tom Holland – wrażliwość i serce. To kolejny hit Nolana, który jego zagorzali fani będą analizować jeszcze przez dziesiątki lat" – uważa.
"Oszałamiający. Ziemisty, upiorny, pełny głębi, przepełniony zarówno humorem, jak i wielkością. To czyste kino i powrót do niezwykle wciągających filmów akcji, dla których właśnie wymyślono kino" – podsumowuje redaktor działu filmowego "Los Angeles Times" Joshua Rothkopf.
Teraz efekty pracy Nolana i jego ekipy mogą ocenić również polscy widzowie – film trafił w piątek do kin. W obsadzie – obok Matta Damona, Anne Hathaway i Lupity Noyng’o – znaleźli się Tom Holland, Zendaya, Charlize Theron i Robert Pattinson. Za zdjęcia odpowiada Hoyte van Hoytema, a za muzykę – Ludwig Göransson. Dystrybutorem obrazu jest United International Pictures.