Stuletni brytyjski tancerz podbija sieci społecznościowe
Na nagraniu pełen energii senior tańczy do utworu "Daddy" Sammy'ego Kaye i jego orkiestry. Rolę parkietu pełni podłoga domu spokojnej starości Fernhill House w hrabstwie Worcestershire. "Taniec jest bardzo dobry, bo wpływa dobrze nie tylko na ciało, ale też na zdrowie psychiczne" - tłumaczył pan Bernard w rozmowie z BBC.
Wszystko zaczęło się niemal dziewięć dekad temu, w 1940 r. Tym samym, w którym na świat przyszli m.in. John Lennon, Tom Jones, Al Pacino i Pele. Pan Gilbert złamał wtedy nogę, grając w rugby, a lekarze w ramach rehabilitacji zalecili mu taniec.
Potem Bernard Gilbert brał udział w konkursach i - jak podkreśliła BBC - zdobywał wyróżnienia. Na kolejny (taneczny) krok zdecydował się w wieku 74 lat, gdy został instruktorem.
Tania Skerrit z firmy zarządzającej domem opieki powiedziała, że gdy tylko pan Bernard słyszy muzykę i zaczyna tańczyć, przechodzi przemianę, a z jego twarzy bije radość. "Staje się kompletnie inną osobą" - przyznała, cytowana przez BBC.