Nasze zapotrzebowanie na sen drastycznie zmienia się na przestrzeni życia. Noworodek potrzebuje nawet 17 godzin snu na dobę, nastolatek około 8–10 godzin, podczas gdy dla większości dorosłych optymalny przedział to 7–9 godzin. (Fot. Getty Images)

Krótszy sen "może pomóc lepiej się starzeć"?

Od lat słyszymy, że każdy z nas potrzebuje ośmiu godzin odpoczynku w ciągu nocy. Jednak pewne badanie sugeruje, że ta magiczna liczba wcale nie musi wynosić osiem...

Zalecenie, by spać minimum 8 godzin, stało się jedną z tych nienaruszalnych zasad zdrowotnych, które stoją na równi z piciem większej ilości wody i jedzeniem pięciu porcji owoców i warzyw dziennie. Większość ludzi akceptuje ją bez większych dyskusji. 

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące snu około 500 000 osób biorących udział w UK Biobank – długoterminowym projekcie zdrowotnym w Wielkiej Brytanii. Porównali oni deklarowane przez uczestników nawyki związane ze snem ze wskaźnikami starzenia biologicznego w całym organizmie.

Ich wnioski, opublikowane w czasopiśmie "Nature", wskazały na zaskakująco wąski, idealny przedział czasowy. 

Legendarne pytanie o idealną długość snu sprowadza się ostatecznie do tego, że każdy organizm jest inny. (Fot. Getty Images)

Osoby, które spały od 6,4 do 7,8 godziny na dobę, wydawały się starzeć wolniej niż te, które spały znacznie dłużej lub krócej. Zależność tę zaobserwowano w wielu częściach ciała, w tym w mózgu, płucach, wątrobie, układzie odpornościowym, a nawet w skórze. 

Badanie wykazało, że sypianie mniej niż sześć godzin na dobę było silnie powiązane z wyższym ryzykiem wystąpienia kilku problemów zdrowotnych. Należały do nich niewydolność serca, cukrzyca typu 2, stany lękowe oraz depresja. 

Po przeciwnej stronie skali, spanie przez ponad osiem godzin również nie wiązało się z idealnym zdrowiem. Naukowcy odkryli powiązania między dłuższym czasem trwania snu a schorzeniami takimi jak ciężkie zaburzenia depresyjne, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, schizofrenia, ADHD oraz uzależnienie od alkoholu.

Krótko mówiąc, wyniki sugerują, że może istnieć coś takiego jak zbyt duża ilość snu. 

To, czy jesteś "rannym ptaszkiem" czy "nocnym markiem"" jest w dużej mierze zapisane w Twoich genach. (Fot. Getty Images)

Badacze dostrzegli również niewielką różnicę między mężczyznami a kobietami. Kobiety radziły sobie nieco lepiej przy około 6,48 godziny snu, podczas gdy dla mężczyzn ta wartość wynosiła 6,42 godziny. Nie jest to duża różnica, niemniej jednak pokrywa się to z wcześniejszymi ustaleniami, że kobiety mogą potrzebować odrobinę więcej snu niż mężczyźni. 

Zanim jednak ktokolwiek zacznie ustawiać budzik z wojskową precyzją, warto pamiętać o kilku ograniczeniach tego badania. Opierało się ono bowiem na informacjach przekazywanych przez samych uczestników w kwestionariuszach. Oznacza to, że niektóre osoby mogły błędnie zapamiętać lub po prostu zgadywać, ile czasu rzeczywiście przespały. 

Zapotrzebowanie na sen różni się także w zależności od konkretnej osoby. Czynniki takie jak wiek, płeć czy istniejące schorzenia mogą wpływać na to, jak dużo odpoczynku ktoś potrzebuje.

Warto też zwrócić uwagę na coś jeszcze. Osobne badanie opublikowane w czasopiśmie "Sleep" wykazało, że regularność snu może mieć nawet większe znaczenie niż sam czas jego trwania. Naukowcy poinformowali, że utrzymywanie stałych godzin kładzenia się spać i budzenia było silniejszym czynnikiem prognostycznym ogólnego ryzyka śmiertelności niż łączna liczba godzin spędzonych w łóżku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0727
-0.0017
EUR
4.3298
+0.0003
USD
3.7946
+0.0001
CHF
4.6572
-0.0168
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu