W drugim sezonie "I tak po prostu..." powróci postać Samanthy Jones
Kontynuacja "Seksu w wielkim mieście" bez wątpienia nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Fani, którzy niecierpliwie czekali na poznanie dalszych losów swoich ulubionych bohaterów, przeżyli spore rozczarowanie. I dali temu wyraz w publikowanych w sieci wpisach i komentarzach. Twórcom "I tak po prostu..." oberwało się zwłaszcza za pretensjonalne dialogi i powierzchowne potraktowanie tak ważkich kwestii jak orientacja seksualna, tożsamość płciowa czy starzenie.
Widzów rozgniewało też mało satysfakcjonujące poprowadzenie wątków kluczowych dla oryginalnej serii postaci, które w kontynuacji zostały zredukowane do nudnego tła nieszczególnie interesujących perypetii głównych bohaterek.
Mimo negatywnych recenzji "I tak po prostu…" doczeka się drugiego sezonu, o czym poinformował w marcu showrunner serii Michael Patrick King. "Jestem zachwycony i podekscytowany faktem, że będę mógł opowiedzieć więcej historii o tych błyskotliwych, odważnych postaciach. Cała ekipa jest wniebowzięta. I tak po prostu… seks znów zawita do Nowego Jorku!" - ogłosił reżyser i scenarzysta produkcji.
Ta deklaracja Kinga sprawiła, że fani "Seksu w wielkim mieście" zaczęli spekulować, czy w drugim sezonie sequela tej kultowej produkcji pojawi się w końcu Samantha Jones. Wcielająca się w tę charyzmatyczną bohaterkę Kim Cattrall nie zagrała w pierwszym sezonie, a niedawno w rozmowie z Variety zdradziła, że nie dostała nawet propozycji powrotu do swojej kultowej roli.
Powodem niezatrudnienia gwiazdy miała być jej wcześniejsza niechęć do wystąpienia w trzecim filmie z serii, który nie powstał właśnie ze względu na odmowę Cattrall. Gwiazda wyjawiła, że zapoznawszy się ze scenariuszem, który kompletnie jej się nie spodobał, zrozumiała, że pora zamknąć ten rozdział.
Jak zatem poprowadzony zostanie wątek Samanthy w drugim sezonie "I tak po prostu..."? Twórcy postanowili kontynuować obraną wcześniej strategię. Postać nie została bowiem całkowicie usunięta z fabuły. Po tym, jak pokłóciła się z przyjaciółkami, Samantha wyjechała na stałe do Londynu. Choć fizycznie nieobecna, wciąż od czasu do czasu wchodzi w interakcje z bohaterkami produkcji za pośrednictwem wiadomości tekstowych.
Tak będzie również w sezonie drugim. Zapytany przez Variety o to, czy widzowie mogą liczyć na choćby symboliczną obecność pani Jones, showrunner serii odparł krótko: "Jak najbardziej!".