Gillian Anderson znów zagra historyczną "twardzielkę"
Aktorka zdradziła zdradziła swoje plany w trakcie festiwalu Canneseries TV, gdzie gościła w miniony weekend. Podczas spotkania z widzami Anderson przybliżała tajniki swojego warsztatu aktorskiego oraz zapowiedziała jeden ze swoich najbliższych projektów. Można przypuszczać, że będzie on realizowany dla platformy Netflix, z którą aktorka podpisała niedawno dwuletni kontrakt.
Niestety, nie ujawniła zbyt wiele. Wspominając o przygotowaniach do roli Eleanor Roosevelt, w trakcie których studiowała maniery swojej postaci, dodała, że właśnie przygotowuje "coś innego", jeśli chodzi o projekty skupione wokół bohaterów historycznych. Po nim ma sobie "dać spokój" z takimi rolami.
Spotkanie z Gillian Anderson w trakcie Canneseries TV poświęcone było jej karierze telewizyjnej. Nie mogło więc zabraknąć pytań o rolę Dany Scully w serialu "Z archiwum X", która przyniosła jej sławę na całym świecie. Aktorka przyznała, że przyjmując tę rolę, w ogóle nie spodziewała się tego, że wraz z nią zmieni się sposób pokazywania głównych postaci kobiecych w serialach telewizyjnych.
"Myślę, że postać twardzielki gdzieś we mnie tkwiła. Dana Scully pozwoliła mi ją z siebie wydobyć. W naturze twardzielki jest bunt. Jeszcze przed przyjęciem tej roli doprowadzałam tę swoją buntowniczość do granic możliwości. Bez dwóch zdań ciągnie mnie do twardzielek" – wyznała aktorka.