Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Andy Murray crashes out of US Open

Andy Murray crashes out of US Open
Porażka Szkota na US Open (Fot. Getty Images)
Scot fails to reach a Grand Slam quarter-final for first time since 2010, losing to Kevin Anderson, the hard-serving 15th seed from South Africa
Advertisement
Advertisement
News available in Polish

Trzeci w światowym rankingu Murray i sklasyfikowany o 11 pozycji niżej w tym zestawieniu Anderson stworzyli emocjonujące, trwające cztery godziny i 17 minut widowisko. W pierwszym secie Szkot nie wykorzystał trzech "break pointów", które miał w czwartym gemie. W tej odsłonie nie było żadnego przełamania, a w tie-breaku lepszy okazał się mierzący 203 cm zawodnik z RPA. Kolejną partię rozstrzygnął na swoją korzyść z wyraźniejszą przewagą. Wyżej notowanemu tenisiście nie pomogło obronienie czterech piłek setowych.

Znajdujący się w bardzo trudnej sytuacji Murray zabrał się za odrabianie strat, choć Anderson nie oddawał łatwo punktów. Dopingowany przez licznie zgromadzonych na trybunach kibiców triumfator US Open sprzed trzech lat mobilizował się po każdej udanej akcji i krzyczał w stronę swojej żony i sztabu szkoleniowego. Wygrywając tę zaciętą partię zmniejszył straty. W czwartej odsłonie trwała walka "gem za gem". Coraz bardziej wyczerpany Brytyjczyk w trzecim w tym meczu tie-breaku nie miał nic do powiedzenia.

Jego rywalowi znacząco pomógł wówczas skuteczny serwis, który nie zawodził go także w całym spotkaniu - posłał łącznie 25 asów. Był to siódmy pojedynek tych tenisistów. Dopiero po raz drugi lepszy okazał się reprezentant RPA.

Murray jest najwyżej notowanym singlistą, który pożegnał się już z rywalizacją na Flushing Meadows. Wczoraj nie udało się mu to, czego dokonał w drugiej rundzie nowojorskich zawodów. Wówczas odrobił dwusetową stratę w konfrontacji z Francuzem Adrianem Mannarino. Poprzednio w ćwierćfinale tej imprezy zabrakło go w 2010 roku, gdy odpadł w trzeciej rundzie. Poza zwycięstwem w niej może pochwalić się także dotarciem do finału siedem lat temu.

28-letni Szkot dobrze wypadł w turniejach poprzedzających tegoroczną edycję US Open - wygrał imprezę w Montrealu, a w Cincinnati zatrzymał się na półfinale.

Anderson, który w drugiej połowie sierpnia triumfował w Winston-Salem, po raz pierwszy w karierze awansował do najlepszej "ósemki" Wielkiego Szlema. Wcześniej granicą nie do przejścia była dla niego 1/8 finału, na której zatrzymał się siedmiokrotnie. W Nowym Jorku jego najlepszym wynikiem była wcześniej trzecia runda.

W meczu o awans do półfinału jego rywalem będzie rozstawiony z "piątką" Szwajcar Stan Wawrinka.

    Advertisement
    Advertisement
    Rates by NBP, date 01.05.2024
    GBP 5.0598 złEUR 4.3213 złUSD 4.0341 złCHF 4.4217 zł
    Advertisement

    Sport


    Advertisement
    Advertisement