Emily Ratajkowski ma utrudnione randkowanie...
Ratajkowski należy do grona najgorętszych nowojorskich singielek, zatem nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Jej nazwisko wiązano między innymi ze wspomnianym już Pittem, komikiem Pete'em Davidsonem czy artystą Jackiem Greerem.
W ostatnim odcinku autorskiego podcastu "High Low with EmRata" stwierdziła jednak, że nadmierne zainteresowanie paparazzich utrudnia jej randkowanie.
"Chodzę na randki. Jednak trudno być uważnym na tych, z którymi się widuję, ciężko także umawiać się na swobodne spotkania. Bowiem za każdym razem, kiedy idę na kolejną randkę wszyscy o tym wiedzą" – przyznała. Oczywiście o jej spotkaniach dowiadują się także ci, z którymi się widuje, co często bywa niezręczne i szybko gasi potencjalny romans.
W niedawnym wywiadzie dla "Harper’s Bazaar" córka malarza Johna Ratajkowskiego wyznała, że status singielki jest dla niej czymś nowym. Zwykle w naturalny sposób przechodziła ze związku do związku. Taka postawa stanowiła swoisty pancerz ochronny dla atrakcyjnej dziewczyny obracającej się w branży modowej. Co ciekawe, dopiero jako dojrzała kobieta, może śmiało powiedzieć, że randkowanie sprawia jej przyjemność.
"Należałam do grona dziewczyn, które chciały być wybierane. Sama nie byłam zbyt dobra w określeniu tego, co mi się podoba. Ciężko mi było iść na randkę i myśleć o tym, jak bardzo mi się ktoś podoba lub nie. Myślałam raczej o tym, jak sama jestem postrzegana, czego się ode mnie oczekuje. Na szczęście wyzbyłam się tego. Teraz mogę iść z kimś na kolację i już w trakcie spotkania stwierdzić, które cechy, jakie zachowania odpowiadają mi lub nie" – wyznała.