Botos masowo wykorzystywany jest w medycynie estetycznej. (Fot. Getty Images)

Nietypowe zastosowanie botoksu. Może pomagać... w leczeniu zaburzeń nastroju

Botoks, choć bardzo popularny, nie cieszy się dobrą opinią, głównie z powodu celebrytów, którzy przy jego pomocy odmładzają się tak, że trudno ich rozpoznać. Okazuje się jednak, że wymazanie z twarzy grymasu smutku za pomocą zastrzyków z botoksu może przynieść ulgę osobom cierpiącym na depresję lub stany lękowe.

Zastrzyki z toksyny botulinowej, tzw. botoksu, kojarzą sią głównie z medycyną estetyczną. Powodują rozluźnienie mięśni i zastosowane w określonych miejscach na twarzy sprawiają, że zmarszczki się wygładzają.

Naukowcy postanowili sprawdzić, czy to rozluźnienie mięśni mimicznych twarzy można wykorzystać do łagodzenia objawów zaburzeń psychicznych. Dotychczasowe badania potwierdziły przypuszczenia, że zastrzyki z botoksu mogą przerwać pętlę sprzężenia zwrotnego pomiędzy mięśniami twarzy a mózgiem.

Jak ustalili badacze z Uniwersytetu Semmelweisa w Budapeszcie, zablokowanie mimiki twarzy, które ogranicza wyrażanie niektórych emocji, oddziałuje też na aktywność mózgu i nastrój. (Fot. Getty Images)

"Wszystkie badania nad wykorzystaniem toksyny botulinowej w leczeniu zaburzeń psychicznych opierają się na hipotezie sprzężenia zwrotnego pomiędzy twarzą a mózgiem – tłumaczy w rozmowie z Euronews Next dr Axel Wollmer, psychiatria z kampusu Asklepios Hamburg węgierskiego Uniwersytetu Semmelweisa.

Mowa tu o sięgającej XIX wieku hipotezie Karola Darwina i Williama Jamesa, która zakłada, że mimika nie tylko komunikuje nasz stan emocjonalny innym, ale lecz także nam samym. Grymasy twarzy, np. marszczenie brwi, które są wywołane negatywnymi emocjami, jednocześnie wzmacniają te emocje, co tworzy swego rodzaju błędne koło.

"Kiedy aktywujemy mięśnie twarzy w celu wyrażenia emocji, generujemy sygnał proprioceptywny, który biegnie z powrotem z twarzy do mózgu i wzmacnia ten stan emocjonalny. Tylko wyrażając emocję poprzez ciało, odczuwamy ją jako prawdziwą i pełną. Kiedy stłumimy ekspresję w ciele, emocja wygasa" – tłumaczy dr Wollmer.

Jego zespół postanowił sprawdzić, co dzieje się w mózgu, gdy pętla dodatniego sprzężenia zwrotnego zostaje przerwana poprzez rozluźnienie mięśni. Do badania zaproszono 45 pacjentek z zaburzeniem osobowości borderline (BPD), gdyż osoby cierpiące na to zaburzenie doświadczają "nadmiaru negatywnych emocji", m.in. gniewu i strachu.

Części uczestniczek badania zrobiono zastrzyki z botoksu, podczas gdy grupie kontrolnej wykonano tylko akupunkturę. Przed zabiegiem i cztery tygodnie po nim kobiety poddano psychologicznemu testowi, podczas którego sprawdzano ich reaktywność i przetwarzanie emocji. Test polegał na tym, że badanym pokazywano figury geometryczne (kwadraty lub koła) nałożone na twarze wyrażające radość lub złość. Uczestniczki poproszono o jak najszybsze wciśnięcie przycisku, jeśli zobaczą konkretną figurę geometryczną. Podczas wykonywania testu mózgi badanych skanowano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI).

Sam test przyniósł niejednoznaczne wyniki - pacjentki, którym podano botoks, wykazały podobne zmniejszenie reaktywności jak te, którym wykonano akupunkturę. Obiecujące jednak okazały się dwa inne spostrzeżenia. Dzięki skanom fMRI badaczom udało się bowiem po raz pierwszy wykazać, w jaki sposób botoks może modyfikować neurobiologiczne podłoże zaburzenia typu borderline (BPD). Na skanach mózgów pacjentek zaobserwowano zmniejszenie aktywności ciała migdałowatego w odpowiedzi na bodźce emocjonalne.

"Zarejestrowaliśmy kojący wpływ na ciało migdałowate, które odgrywa kluczową rolę w przetwarzaniu negatywnych emocji i u pacjentów z BPD jest nadaktywne" – wyjawił dr Wollmer. Tego efektu nie zaobserwowano w grupie kontrolnej.

Czy botoks już wkrótce będzie wykorzystywany także w psychologii? Potrzebne są dalsze badania w tym zakresie... (Fot. Getty Images)

Naukowcy zauważyli również, że botoks zmniejszył impulsywność zachowań pacjentek podczas testu i że miało to związek z aktywacją obszarów przedczołowych w mózgu, które uczestniczą w hamowaniu impulsywnych zachowań.

Słabą stroną badania zespołu dr. Wollmera była jego niewielka skala – zaledwie 45 uczestniczek – i fakt, że prawdopodobnie one zorientowały się, czy wstrzyknięto im botoks, czy zrobiono akupunkturę, bo efekty działania botoksu są po prostu widoczne. Mimo to naukowcy są przekonani, że warto prowadzić dalsze badania w tym kierunku - przede wszystkim dlatego, że dotychczas stosowane metody leczenia depresji, jak psychoterapia lub antydepresanty, u około jednej trzeciej pacjentów z depresją nie dają zadowalających efektów.

"Istnieje więc potrzeba opracowania nowych opcji leczenia i tu właśnie mogą mieć znaczenie zastrzyki z BTX" - możemy przeczytać w podsumowaniu badania, które opublikowano w magazynie "Scientific Reports". 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Ładuję...
Kurs NBP
GBP
5.0329
-0.0038
EUR
4.3046
-0.0078
USD
3.6894
-0.0079
CHF
4.5960
-0.0132
Forex
Źródło: currencybeacon.com
Ładuję...

Ogłoszenia

Wiadomości

Wydarzenia

Menu