Menu

Lukashenko says Belarus will close borders with Poland and Lithuania

Lukashenko says Belarus will close borders with Poland and Lithuania
Lider Białorusi: "Nie wiemy, z czym oni jeszcze wyskoczą. Zostało zaledwie kilka chwytów, by rozpocząć gorącą wojnę". (Fot. Getty Images)
Belarus' President, beleaguered by six weeks of large protests calling for his resignation, on Thursday announced he was putting troops on high alert and closing some of the country's borders.
Advertisement
News available in Polish

"Nie wiemy, z czym oni jeszcze wyskoczą. Zostało zaledwie kilka chwytów, by rozpocząć gorącą wojnę" - oświadczył lider Białorusi, cytowany przez agencję BiełTA, występując podczas Forum Kobiet w Mińsku.

"Nie jestem agresorem, jestem człowiekiem pokoju" - zapewniał. "Nie chcę, żeby nasz kraj walczył. Tym bardziej nie chcę, żeby Białoruś, Polska, Litwa stały się teatrem działań wojennych, podczas których będą się rozstrzygać nie nasze sprawy" - podkreślił.

"Dlatego stojąc dzisiaj przed tą salą najpiękniejszych, progresywnych, patriotycznych ludzi, chcę się zwrócić do narodów Litwy, Polski i Ukrainy: powstrzymajcie swoich szalonych polityków, nie dopuśćcie do rozpętania wojny" - oświadczył Łukaszenka.

"Stoimy przed straszną katastrofą. Jeśli oni tu wejdą, będziemy musieli odpowiedzieć. Nie padniemy na kolana, nawet jeśli zostaniemy sami" - zapewniał. "Jestem zmuszony w ostatnich dniach z prezydentem Rosji, ministrem obrony, budować wspólną ochronę państwa związkowego (Białorusi i Rosji - przyp. red.)" - dodał.

Zapowiedział, że z powodu napiętej sytuacji wspólne manewry wojskowe z Rosją odbędą się w dwóch etapach. Białorusko-rosyjskie manewry Słowiańskie Braterstwo odbywają się na poligonie Brzeski w dniach 14-25 września.

Podczas środowej wizyty ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu zapowiedziano, że pod koniec września odbędzie się drugi etap tych manewrów, o którym wcześniej nie informowano. "Oni uratowali kraj i uniemożliwili blitzkrieg" - ocenił działania struktur siłowych i OMON-u w pierwszych dniach po wyborach.

"Blitzkrieg się nie udał. Był skazany na niepowodzenie wiele lat wcześniej. Nie mógł się odbyć w naszym kraju; nigdy do niego nie dojdzie" - oświadczył Łukaszenka, którego cytuje agencja Interfax-Zachód. Dodał, że próbę przejęcia władzy przeprowadzono "pod biało-czerwono-białymi flagami".

"Rzekomo w mińskim areszcie na ul. Akrescina kogoś pobili, zabili. Omonowcy nigdy nie dyżurują, nigdy nie byli ani w aresztach, ani na Akrescina" - stwierdził Łukaszenka. Jego zdaniem, w czasie protestów "była podjęta próba szturmu na Pałac Niepodległości (siedziby prezydenta)", która została udaremniona.

Prezydent Białorusi dodał, że w kraju "przeprowadzono wybory zgodnie z konstytucją, przepisami białoruskimi". "Nie potrzebujemy żadnego uznania. Wybory się odbyły i są legalne" - oświadczył. Zapewnił, że „żadnego kłamstwa na wyborach nie było". "Nie da się sfałszować wyborów w 80 proc." - dodał.

Według oficjalnych wyników, ubiegający się o reelekcję Łukaszenka zdobył w wyborach 9 sierpnia 80,1 proc. głosów, a kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska 10,1 proc. głosów.

Czytaj więcej:

Zamieszki na Białorusi: Zginęła co najmniej jedna osoba, wielu rannych

"Dramatyczne" wybory na Białorusi. Opozycja nie uznaje zwycięstwa Łukaszenki

Historyczny marsz w Mińsku. "Odejdź!"

Władze UK: Nie uznajemy wyników wyborów na Białorusi

Brytyjskie media: Zachód powinien pomóc Białorusinom

Białoruś: Kolejna niedziela masowych protestów. Zatrzymano ponad 600 osób

"Guardian": Polska i Litwa wzywają UK do działań ws. Białorusi

"Niezawisimaja Gazieta": Łukaszenka prosi Putina o pomoc

    Advertisement
    Advertisement

    Latest news

    Rates by NBP, date 30.10.2020
    GBP 5.127 złEUR 4.619 złUSD 3.956 złCHF 4.320 zł

    Sport


    Sport

    Advertisement