Rozmowy bez nikogo...znasz to?
Kobieta szuka mężczyzny
Brzmi znajomo?Prawda?Tyle chciałoby się powiedzieć ale nie ma komu.Tak wielu ludzi wokół a tak mało człowieka.Autentyczność, moralność, życzliwość czy bezinteresowność przegrywa w świecie przesyconym technologią, pośpiechem, powierzchownymi relacjami a prawdziwe człowieczeństwo jest towarem deficytowym.U mnie niby wszystko gra.Rodzina (w moim przypadku dziecko nastoletnie), praca, znajomi itd.ale człowiek jednak czuje niedosyt bo nie ma tego kogoś z kim można się pośmiać z głupot, rozmawiać do późna czy spontanicznie gdzieś wyskoczyć.Szukam pana, który potrafi uprawiać dialog.Uważam, że rozmowa jest początkiem fascynującej podróży do odkrywania drugiego człowieka a jej brak sprawia, że wkrótce wyświetlą się napisy końcowe.Mam 46 lat a to już wiek taki, że jak widzę krzesło to siadam.Nie jestem szczupła.Zamiast robić tyłek na siłowni to zrobiłam...ale eklerkami.Szczera, spontaniczna, uśmiechnięta.Lubię gotować, chodzić na spacery czy czytać książki.I tyle o mnie.Na początek wystarczy.Jeżeli chcesz wiedzieć więcej to zapytaj.Nie szukam partnera "na już".Nie potrzebuję fajerwerków, deklaracji czy wielkich słów.Wierzę, że najpiękniejsze rzeczy zaczynają się spokojnie od rozmowy, od uśmiechu.
Księciów z Insta proszę o niepisanie bo takiemu to ja mogę koronę na głowie poprawić...ale łopatą.Bezzębnym i bezrobotnym jednorożcom też z góry uprzejmie podziękuję.No i Panów, którzy są w związkach też proszę o pominięcie tego ogłoszenia bo nie lubię ludzi, którzy mają skłonność do kurewstwa.
Dobrego tygodnia!