Menu

Slovenia's ski jumper Prevc wins World Cup race in Lillehammer

Slovenia's ski jumper Prevc wins World Cup race in Lillehammer
Zwycięzcy wczorajszego konkursu, w środku Peter Prevc. (Fot. Getty Images)
Slovenia's ski jumper Peter Prevc won a World Cup race in Norway's Lillehammer on Monday, which is his 23th victory.
Prevc (132/125.5 metre) was followed by German Markus Eisenbichler (138/120.5 m) in second place and German Stephan Lehye (130/133 m) in third. Kamil Stoch from Poland took the 7th place.
Advertisement
News available in Polish

Już dwie sesje treningowe na olimpijskim obiekcie w Lillehammer dawały nadzieję na 71. w karierze podium Stocha w zawodach PŚ, tym bardziej że na tej skoczni już dwukrotnie wygrał, a raz był trzeci. Utwierdziła w tym jego sympatyków pierwsza seria, w której poszybował na odległość 135 metrów i był drugi. Lepiej spisał się tylko Niemiec Markus Eisenbichler, który mimo nie najlepszych warunków poszybował trzy metry dalej. Polak, który w tym momencie został wirtualnym liderem norweskiego cyklu Raw Air, tracił do niego 3,9 pkt, co stwarzało realne szanse walki o zwycięstwo.

W finale przed skokiem piątego od końca Roberta Johanssona zmieniły się warunki. Zaczęło wiać mocno w plecy i najlepsi skakali po 10-12 metrów krócej niż w pierwszej serii, a rekompensata za wiatr nie była w stanie zrównoważyć strat w odległości.

Norweg doleciał do 124. metra, a klasyfikowany ex aequo z nim Peter Prevc osiągnął półtora metra więcej i objął prowadzenie. Następnie Japończyk Ryoyu Kobayashi uzyskał ledwie 120 m, a po nim Stoch skoczył metr dalej, do tego - co później sam przyznał - niezbyt czysto wylądował przez co stracił kilka punktów za styl. Wystarczyło to wówczas do szóstej pozycji, a na górze pozostał jeszcze Eisenbichler. Niemcowi zmierzono 120,5, ale przewaga z pierwszej serii i większa o 2,4 pkt rekompensata wystarczyły do drugiej lokaty, co oznacza, że po raz pierwszy w sezonie stanął na podium. Z Prevcem przegrał o 0,4 pkt.

27-letni Słoweniec, zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2015/16, na 23. zwycięstwo w karierze czekał od 11 lutego 2017. Podium uzupełnił mający najlepszy sezon w karierze Niemiec Stephan Leyhe, który na półmetku był siódmy.

Nie powiodło się w poniedziałek wszystkim z czołówki PŚ. Lider cyklu Austriak Stefan Kraft uplasował się między Stochem a ostatecznie dziewiątym Kobayashim, drugi w klasyfikacji generalnej Niemiec Karl Geiger po jednym ze słabszych skoków drugiej serii zakończył zawody na 19. pozycji, a trzeci w niej dotychczas Dawid Kubacki był 25. Triumfatorowi tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni nie udała się pierwsza próba i na półmetku był 28. W drugiej uzyskał 131,5 m, ale wystarczyło to do awansu o trzy pozycje. Mimo słabszego występu Polak zachował jeszcze dziewięć punktów przewagi nad czwartym w "generalce" Kobayashim.

Z takich rozstrzygnięć zadowolony może być Kraft, który jest coraz bliżej końcowego sukcesu. Do końca sezonu pozostały trzy konkursy indywidualne, a Austriak wyprzedza Geigera o 138 pkt.

Żyła skoczył 124 oraz 130 metrów i zajął 23. miejsce. Po pierwszej serii odpadli Jakub Wolny - 114 oraz Maciej Kot - 112,5 m, którzy zajęli - odpowiednio - 37. i 39. miejsce.

Wczorajszy konkurs, który pierwotnie miał się odbyć w niedzielę w Oslo, ale rywalizację wtedy uniemożliwiły wiatr i zalegająca w dole zeskoku woda, stanowił czwartą odsłonę Raw Air, po kwalifikacjach i "drużynówce" w Oslo. Liderem został czwarty w Lillehammer Norweg Marius Lindvik, który o 7,6 pkt wyprzedza Krafta, o 9,9 Leyhego oraz o 10,6 Stocha. Niemiec Constantin Schmid, który prowadził do tej pory, po 16. lokacie spadł na siódme miejsce.

Kamil Stoch dzisiaj po południu będzie miał szansę, by powetować sobie straty poniesione podczas wczorajszego konkursu... (Fot. Getty Images)

Dzisiaj w Lillehammer odbędą się trzy kolejne etapy Raw Air - kwalifikacje i dwie serie konkursu PŚ. Norweski cykl później przeniesie się do Trondheim, a zakończy weekendowymi lotami na mamucie w Vikersund. Do klasyfikacji generalnej cyklu pod uwagę będą brane noty uzyskane we wszystkich zawodach, a także czterech seriach kwalifikacyjnych, zwanych prologami. Zwycięzca otrzyma 60 tysięcy euro.

Kamil Stoch będzie z pewnością chciał dzisiaj powetować sobie straconą dzień wcześniej szansę na kolejne podium, a nawet zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Konkurs, który się zacznie o godz. 17:00 lokalnego czasu, zostanie poprzedzony kwalifikacjami z udziałem siódemki Polaków: Stocha, trzeciego w klasyfikacji generalnej Dawida Kubackiego, Piotra Żyły, Jakuba Wolnego, Macieja Kota, Aleksandra Zniszczoła i Pawła Wąska, który dołączył do kadry.

Najlepszą dyspozycję z biało-czerwonych w końcówce sezonie prezentuje Stoch - jest czwarty w cyklu Raw Air, w którym skoczkowie walczą o 60 tys. euro premii, i traci tylko 10,6 do prowadzącego Norwega Mariusa Lindvika.

W klasyfikacji PŚ trzykrotny mistrz olimpijski jest piąty, ale poprawa tej lokaty jest praktycznie niemożliwa. Za to o utrzymanie trzeciego miejsca musi walczyć Kubacki, który w poniedziałek był 25. i z przewagi nad czwartym w tym zestawieniu Japończykiem Ryoyu Kobayashim zostało mu tylko dziewięć punktów.

Możliwe jest, że dzisiaj rozstrzygną się losy zmagań o Kryształową Kulę. Prowadzący w PŚ Stefan Kraft wyprzedza Karla Geigera o 138 pkt i jeśli jego przewaga wzrośnie do ponad 200 pkt, to Austriak powtórzy sukces z 2017 roku. Stanie się tak np. gdy on wygra, a Niemiec nie zmieści się w czołowej szóstce.

Z Lillehammer cykl Raw Air, na którego składają się noty uzyskane we wszystkich zawodach, a także czterech seriach kwalifikacyjnych, zwanych prologami, przeniesie się do Trondheim, a zakończy weekendowymi lotami na mamucie w Vikersund.

Czytaj więcej:

PŚ w skokach: Pora na Raw Air, czyli intensywne zakończenie sezonu

PŚ w skokach: Konkurs w Oslo definitywnie odwołany

    Advertisement
    Advertisement

    Latest news

    Rates by NBP, date 07.08.2020
    GBP 4.888 złEUR 4.414 złUSD 3.730 złCHF 4.086 zł

    Sport


    Sport

    Advertisement