Menu

Polish globe record holders in the relay with the pump welcomed in the country

Polish globe record holders in the relay with the pump welcomed in the country
Od lewej: Karol Zalewski, Rafal Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina. (Fot. Getty Images)
'To run 400 m you have to have a character' - said sports minister Witold Bańka, welcoming the medalists of the indoor world championships at the Warsaw airport. The record holders in the 4x400 m relay relay emphasized that the characters are strong, but each one presents a different temperament.
Advertisement
News available in Polish

W niedzielę biało-czerwony zespół w składzie: Karol Zalewski (AZS UWM Olsztyn), Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław), Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina (obaj WKS Śląsk Wrocław) odniósł w Birmingham niespodziewany sukces, zdobywając nie tylko złoto HMŚ, ale wynikiem 3.01,77 ustanawiając halowy rekord globu.

"Dzięki wam przeżyłem jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Kiedyś razem trenowaliśmy, rywalizowaliśmy, śniliśmy o takim medalu, a wy go zdobyliście" - powiedział były lekkoatleta i szef resortu, nie kryjąc wzruszenia.

Dodał, że 400 m to wyjątkowa konkurencja, która wymaga silnej osobowości, a taką przejawia m.in. Krzewina. 28-latek z Kruszwicy ocenił, że członkowie zwycięskiej sztafety są jak puzzle: każdy inny, a razem tworzą niesamowitą całość.

"Ja jestem wariat, ale chyba pozytywny. Przed wejściem na bieżnię inne reprezentacje siedziały w ciszy, a my wzajemnie się nakręcaliśmy, mówiliśmy, że razem jesteśmy w stanie zrobić super wynik. A gdy się biegnie z orłem na piersi, to motywacja jest potrójna" - podkreślił Krzewina.

Krawczuk o sobie mówił, że jest spokojny, cichy i wstydliwy."Narzeczona ciągle mi wytyka, że na mało mówię. No to teraz się nagadam się w wywiadach i jeszcze jak wrócę do domu, to czeka mnie opowiadanie i powtarzanie, jak to w Birmingham było" - zauważył.

Według niego wspólne cechy medalowej sztafety to niezwykła wytrzymałość i indywidualizm.
"Wszyscy jesteśmy w stanie przezwyciężać słabości. Nawet nie zliczę, ile to razy po treningu nie mogłem podnieść się z bólu, jaki towarzyszy biegom na maksymalnej prędkości. Do tego dochodzi indywidualizm, który w kluczowych momentach przekuwamy go w ducha zespołu" - tłumaczył.

Omelko zdradził, że mimo różnicy w osobowościach wszyscy członkowie ekipy dobrze się ze sobą dogadują, a przede wszystkim wzajemnie szanują. Pytany o swój temperament powiedział, że jest "zupełnie zwykłą osobą, która robi to, co lubi".

"Nie czuję się jakąś wybitną jednostką. Jeśli chodzi o cechy charakteru, to jestem raczej spokojny i cierpliwy, choć wczoraj dałem się ponieść emocjom. Mam wiele oblicz, najczęściej bywam stonowany. W porównaniu z Kubą to jesteśmy jak ogień i woda, i może dlatego wzajemnie się uzupełniamy" - opowiadał Omelko.

Łącznie w zakończonych w niedzielę w Birmingham halowych mistrzostw świata Polacy zdobyli pięć medali: dwa złote - Adam Kszczot na 800 m i sztafeta mężczyzn 4x400 m, dwa srebrne - Marcin Lewandowski na 1500 m i sztafeta kobiet 4x400 m oraz brązowy - tyczkarz Piotr Lisek. W klasyfikacji medalowej biało-czerwoni uplasowali się na trzeciej pozycji, za USA i Etiopią.

    Advertisement
    Advertisement

    Latest news

    Rates by NBP, date 30.10.2020
    GBP 5.127 złEUR 4.619 złUSD 3.956 złCHF 4.320 zł

    Sport


    Sport

    Advertisement