Rak luizjański od lat rozprzestrzenia się w Europie. (Fot. Getty Images)

The Netherlands and Belgium are battling the invasion of American crayfish

Native to North America, crayfish are rapidly invading waters in the Netherlands and Belgium. The invasive species destroys vegetation, eats amphibian and fish eggs, undermines banks, and degrades water quality. Local authorities warn that without mass harvesting, ecosystems could collapse.
News available in Polish

Chodzi przede wszystkim o gatunek Procambarus clarkii znany jako rak luizjański. To gatunek raka słodkowodnego pochodzącego z Ameryki Północnej. Jego naturalne ubarwienie jest czerwono-brązowe, ale wyhodowano też skorupiaka o ubarwieniu m.in. czerwonym, jasnoniebieskim, pomarańczowym. Raki te dorastają do 15 cm długości.

To gatunek bardzo odporny, toleruje szeroki zakres warunków środowiskowych, w tym niski poziom tlenu i wysokie temperatury.

Rak luizjański od lat rozprzestrzenia się w Europie. Do środowiska trafił prawdopodobnie przez handel akwarystyczny, hodowle konsumpcyjne oraz celowe lub przypadkowe wypuszczenia.

Raki rozmnażają się szybko, mają niewielu naturalnych wrogów i dobrze radzą sobie w zmiennych warunkach. (Fot. Getty Images)

W Holandii skala problemu jest szczególnie duża. Według szacunków, w tamtejszych wodach mogą żyć już dziesiątki milionów inwazyjnych raków. Najbardziej dotknięte są podmokłe obszary zachodniej części kraju. Przyrodnicy opisują rowy i kanały, w których jeszcze kilka lat temu żyły ryby, żaby, traszki i owady wodne, a dziś pozostała głównie mulista woda i glony.

Raki te są niemal wszystkożerne. Zjadają młode ryby, ślimaki, owady wodne, jaja płazów oraz rośliny wodne. Poza tym przecinają pędy roślin szczypcami i wzburzają dno, przez co woda staje się mętna. W takich warunkach wiele rodzimych gatunków nie jest w stanie przetrwać.

Problem dotyczy też Belgii. W Regionie Stołecznym Brukseli coraz więcej raków obserwuje się między innymi w wodach w gminie Oudergem czy w rejonie Parku Ten Reuken. Eksperci z instytutu Leefmilieu Brussel (Środowisko Brukseli) wskazują, że gatunek szybko się rozmnaża, łatwo przystosowuje do nowych warunków i może przemieszczać się także po lądzie, zwłaszcza podczas wilgotnej pogody. Dzięki temu potrafi przenosić się z jednego zbiornika do drugiego.

Przyrodnicy apelują, by nie wypuszczać raków akwariowych do środowiska i zgłaszać obserwacje inwazyjnych gatunków odpowiednim służbom lub platformom przyrodniczym. (Fot. Getty Images)

Szkody nie ograniczają się do przyrody. Raki kopią nory w brzegach rowów, stawów i kanałów. Takie tunele mogą mieć nawet kilkadziesiąt centymetrów, a w niektórych przypadkach znacznie więcej. Osłabia to brzegi i zwiększa ryzyko zapadania się gruntu oraz uszkodzeń infrastruktury wodnej.

Władze lokalne próbują ograniczać liczebność populacji. W Holandii Rada Wodna regionu Delft rozpoczęła szeroko zakrojone działania odłowowe na wielu odcinkach wód. Koszty takich operacji idą jednak w miliony euro, a między władzami centralnymi i samorządami wodnymi trwa spór o to, kto powinien za nie płacić.

W Belgii stosuje się między innymi pułapki. Tam, gdzie zbiorniki są odizolowane, możliwe jest czasowe wypompowanie wody i usunięcie raków. Nie zawsze da się to jednak zrobić, szczególnie gdy staw lub kanał jest połączony z większym systemem wodnym.

Eksperci podkreślają, że całkowite wyeliminowanie gatunku będzie bardzo trudne. Dlatego najważniejsze jest ograniczanie ich liczebności tam, gdzie najbardziej zagrażają przyrodzie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Co o tym myślisz?
Sponsored Links
Loading...
NBP Exchange Rate
GBP
4.9284
+0.0065
EUR
4.2530
+0.0049
USD
3.6878
+0.0111
CHF
4.6093
+0.0063
Forex
Source: currencybeacon.com
Loading...

Classifieds

Menu