New Blow to Parcels from the UK to Poland: Additional Customs Fee Takes Effect on November 1st
Wprowadzona przez Komisję Europejską zmiana w unijnym Kodeksie celnym sprawia, że Wielka Brytania – jako kraj trzeci po Brexicie – podlega restrykcyjnym procedurom. Od 1 listopada państwa członkowskie zaczną pobierać unijną opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym. Będzie to dodatkowa opłata, po wprowadzonej na początku lipca opłacie zryczałtowanej (3 euro).
Szef Krajowej Administracji Skarbowej, wiceminister finansów Marcin Łoboda tłumaczy, że opłata manipulacyjna będzie pobierana na podobnych zasadach, jak obecnie pobierane jest cło tymczasowe, czyli zryczałtowane, które dotyczy przesyłek o wartość poniżej 150 euro.
Zmiany te uderzą m.in. w operatorów pocztowych (takich jak Poczta Polska) oraz firmy kurierskie realizujące transport na trasie UK–Polska. Choć formalnie to przewoźnicy składają zgłoszenia celne, koszty te najprawdopodobniej zostaną bezpośrednio przerzucone na nadawców paczek lub odbiorców w Polsce, podnosząc finalną cenę każdej usługi.
Urzędnicy Ministerstwa Finansów nie ukrywają, że celem nowych barier jest drastyczne ograniczenie napływu tańszych towarów spoza Wspólnoty. Choć Bruksela celuje głównie w gigantów e-commerce z Chin, rykoszetem obrywa cała brytyjska Polonia.
Nowe restrykcje już teraz przynoszą zamierzony przez urzędników efekt – Marcin Łoboda poinformował, że po lipcowych podwyżkach liczba zgłoszeń celnych małych przesyłek spadła w Polsce aż o połowę. Listopadowa dopłata może jeszcze mocniej zniechęcić Polaków do tradycyjnego wysyłania świątecznych i okolicznościowych paczek z Wysp do ojczyzny.